Rosyjska ambasada oskarża Polskę o szerzenie "pogłosek". Przypomina groźby Władimira Putina
W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie rosyjska ambasada stwierdza, że "zwróciła uwagę na gwałtowny wzrost poziomu militarystycznej retoryki w przestrzeni informacyjnej Polski, aktywnie podsycanej licznymi wypowiedziami przedstawicieli polskich władz, środowisk wojskowych i mediów na wyświechtany temat »rosyjskiego zagrożenia«".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Placówka pisze, że w polskich mediach pojawiają się niepotwierdzone informacje o możliwych prowokacjach ze strony Rosji, w tym o działaniach na tzw. wschodniej flance NATO.
Czytaj nas częściej w Google
"Do polskiej przestrzeni informacyjnej aktywnie wrzucane są niczym niepoparte pogłoski o rzekomym »prawdopodobieństwie« przeprowadzenia przez Federację Rosyjską »prowokacji pod fałszywą flagą«, w szczególności na terytorium krajów »wschodniej flanki« NATO" — czytamy w komunikacie.
Ambasada Rosji przypomniała słowa Putina
We wpisie nie brakuje powielanych często przez Kreml rosyjskich kłamstw i stwierdzeń propagandowych. "Z tym z oburzeniem obserwujemy całkowicie nieodpowiedzialne rozważania w kręgach wojskowo-politycznych elit Zachodu dotyczące potencjalnej gotowości NATO do dokonania zbrojnej agresji wobec obwodu kaliningradzkiego, będącego integralną częścią Federacji Rosyjskiej" — pisze ambasada Rosji w Polsce.
W komunikacie przypomniano również słowa Władimira Putina, które padły podczas dorocznego posiedzenia Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego "Wałdaj". Prezydent Rosji miał wówczas stwierdzić, że w przypadku bezpośredniego ataku na Federację Rosyjską, w tym na Kaliningrad, kwestia użycia przez Rosję wszelkiego dostępnego uzbrojenia stanie się natychmiast aktualna. — To jest nieuniknione — mówił rosyjski prezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.