The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, November 4, 2026

Wypadek niemieckiego wojska na A4. Trzech żołnierzy w trafiło do szpitala

Translate
  • Na autostradzie A4 w pobliżu Kostomłot doszło do zderzenia trzech ciężarówek niemieckiego wojska, w wyniku której trzech żołnierzy trafiło do szpitala z potłuczeniami.

  • Według Żandarmerii Wojskowej przyczyną wypadku było niezachowanie należytej odległości między pojazdami. Wszyscy kierowcy byli trzeźwi w momencie zdarzenia.

  • Kolumna pojazdów Bundeswehry poruszała się przez Polskę tranzytem bez nadzoru polskiego wojska, gdyż zgodnie z uzyskanym pozwoleniem nie wymagała ona pilotażu.

Do wypadku doszło około południa na autostradzie A4 w pobliżu miejscowości Kostomłoty na Dolnym Śląsku, 25 km na zachód od Wrocławia. Zderzyły się trzy ciężarówki niemieckiego wojska jadące w kolumnie.

"W wyniku zdarzenia trzech żołnierzy wojsk niemieckich zostało zabranych do szpitala z ogólnymi potłuczeniami, które nie zagrażają ich życiu i zdrowiu. Kierowcy byli trzeźwi" - przekazała przekazał ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.

Kostomłoty. Wypadek ciężarówek niemieckiego wojska, trzech żołnierzy trafiło do szpitala

Jak ustaliło wojsko, przyczyną zdarzenia było "niezachowanie należytej odległości pomiędzy poruszającymi się pojazdami". Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez policję ze Środy Śląskiej.

Niemieccy żołnierze poruszali się po A4 bez nadzoru Wojska Polskiego. "Jak wynika z wydanego pozwolenia na przejazd, kolumna nie wymagała pilotażu polskich sił zbrojnych" - przekazał ppłk Rozkosz.

Jak wyjaśniła żandarmeria, Polska była dla kolumny wyłącznie krajem tranzytowym. Jak podał serwis wrocławskiego samorządu, po kolizji na A4 został zablokowany ruch na prawym pasie w kierunku Wrocławia oraz lewy w stronę Zgorzelca. Powstały korek miał osiem kilometrów.

"Polityczny WF": Ruch PSL-u w sprawie TK? Zbliża się kluczowe przemówienieINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.