PunchAbia students emerge best in Qatar debate competitionESPNTransfer rumors, news: Arsenal among clubs chasing winger YildizBollywood HungamaR Madhavan, Disha Patani and Shriya Saran join Akshay Kumar-Sajid Khan’s next comedyCNN TürkBakan Kacır, Radyo D'de TEKNOFEST'i anlattı: Bütün bunlar bir çocuğun gözlerindeki parıltı içinThe Jerusalem PostOpposition shifts focus to sway moderate Right, soft Likud voters as election nears - analysisInquirerValenzuela suspends NCAP return over road conditionsDaily MaverickCRICKET: Marco Jansen – all-action hero in all formats stands tall for Proteas한겨레10월 5일 한겨레 그림판ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe Sydney Morning HeraldDCE nails field goalRai NewsMosca risponde a Zelensky, che annuncia di colpire le raffinerie: "Attaccheremo le infrastrutture"RTP DesportoJorge Jesus e Bruno Fernandes apelam à união
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 4, 2026

Gorąca dyskusja w studiu po decyzji prezydenta. "Teraz pan będzie słuchał"

Translate

Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Ceny na stacjach benzynowych zostały już obniżone. Europoseł KO Bartosz Arłukowicz podkreśla, że cieszy się z decyzji prezydenta. — Szkoda, że tak późno prezydent się zdecydował podpisać — stwierdził jednocześnie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— To też dobra szkoła polityki dla pana prezydenta. Mam na myśli to, że może przyjdzie taki moment, że pan prezydent nauczy się współpracować w takich sprawach, które są ważne dla ludzi, to będzie mniej polityki, mniej zauszników kancelaryjnych, a więcej merytoryki i rozwagi. Potrzebował czasu, zrozumiał, podpisał. To dobrze — komentuje Arłukowicz.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Gorąca dyskusja w studiu. Chodzi o decyzję Karola Nawrockiego

Poseł PiS Jarosław Sellin podkreślił, że Karol Nawrocki nadal ma wątpliwości co do ustawy dotyczącej cen paliw. — Bez tej ustawy przecież rząd od kwietnia do lipca wprowadził program CPN (Ceny Paliw Niżej), czyli można to było zrobić bez ustawy. Ta ustawa była używana jako instrument polityczny do "zwalania" na prezydenta tych wysokich cen paliw i zasłaniania tej nieczynności rządu — stwierdził, podkreślając, że można to było zrobić w każdym momencie.

Do jego słów odniósł się potem poseł Centrum Ryszard Petru. — Ja jeszcze niedawno widziałem prezydenta, który mówił o tym, że rośnie deficyt państwa, że mamy ogromne zadłużenie, a jednocześnie widzę przedstawiciela PiS, który mówi, że pieniądze się mogły znaleźć. W taki właśnie sposób PiS doprowadził do ogromnego deficytu i zadłużenia państwa — oznajmił. Zaznaczył, że CPN to drogi program i nie jest to mechanizm na stałe.

— Ja bym oczekiwał od Karola Nawrockiego raczej, aby namawiał Donald Trumpa, żeby skończył wojnę w Iranie, bo stamtąd są wysokie ceny ropy — dodał Petru.

"Prezydent został przyparty do muru"

Wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk z Lewicy zwraca uwagę na uzasadnienie decyzji prezydenta. — Pierwszy raz widziałam kogoś, kto podejmuje dobrą decyzję i jednocześnie obraża tych którzy przyszli z tą dobrą decyzją i do tego tłumaczy się z tego, że taką dobrą decyzję podjął, jakby to było coś odwrotnego — mówiła.

Oceniła dalej, że prezydent wetuje ustawy, kiedy jest to wygodne dla niego i jego zaplecza politycznego, a obecną decyzję podjął, bo został "przyparty do muru" przez rozsądek. — Przyszło chwilowe otrzeźwienie dotyczącego tego, że jego rola to nie jest rola partyjniacka i robienia dobrze kolegom z partii, tylko odpowiedzialność za Polskę i Polaków — stwierdziła wiceministra.

Spięcie polityków w programie na żywo. "Teraz pan będzie słuchał"

Największy sprzeciw ze strony pozostałych rozmówców wywołała wypowiedź Bartłomieja Pejo. Poseł Konfederacji podkreślił, że jego partia nie jest zadowolona z decyzji prezydenta. — Pan prezydent zadeklarował, że nie podpisze żadnej ustawy podwyższającej podatki, więc jest to złamanie umowy — zaznaczył.

— Ale dla wielkich koncernów, więc żal niewielki powinien być — wtrąciła się Zioło-Pużuk. — Nie do końca dla wielkich koncernów — odpowiedział Pejo. Polityk Konfederacji podkreślił, że sytuacja budżetowa Polski jest "fatalna", a Konfederacja złożyła własny projekt, by z tej sytuacji wyjść.

Po Pejo głos ponownie zabrał Arłukowicz. Europoseł stwierdził, że Konfederacja zawsze odwraca kota ogonem. — Pan poseł mówi, że nie trzeba interweniować na rynku, niech te ceny będą, jakie będą — zaczął swoją wypowiedź. — U Trumpa powinniśmy interweniować — wtrącił się Pejo.

— Ja pana słuchałem, teraz pan będzie słuchał — odpowiedział mu europoseł KO. — Dlatego złożyli projekt ustawy, który wpływa na budżet państwa, z którym sami się nie godzą, a pan poseł powiedział, że ona nie może być wprowadzona, bo niesie za dużo kosztów. Gratuluję sensu wypowiedzi Konfederacji. W każdej dziedzinie życia jesteście po prostu mistrzami świata — kontynuował Arłukowicz. Pejo natychmiast zareagował. — Proszę zauważyć, co ja powiedziałem. Teraz pan manipuluje — powiedział.

Mocne słowa europosła KO. "Wprowadziliśmy obowiązek edukacyjny dla prezydenta"

Dalej Arłukowicz stwierdził, że pan prezydent wreszcie zaczął się uczyć polityki. — Wprowadziliśmy obowiązek edukacyjny dla pana prezydenta, poszedł do szkoły i pierwsze efekty widać już mamy. Jeszcze trochę się poduczy i może na studia wyższe pójdzie w tej sprawie — mówił.

Ocenił, że PiS "wpadło w furię" po podpisaniu przez prezydenta ustawy o paliwach. — Prezydent to podpisał, bo się wystraszył. On ma takie otoczenie, co go z jednej pcha na bitwę, a z drugiej cofają się i uciekają, jak bitwa się zaczyna — powiedział, dodając, że "Jarosław Kaczyński się nie cofa, a prezydent się cofnął".

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.