Bruksela odpuszcza z metanem. KE daje rok, Polska chce trzy

Komisja Europejska podtrzymała w PE propozycję odroczenia o rok kontrowersyjnych przepisów metanowych dotyczących importerów gazu. Chodzi o obowiązki nakładane na importerów gazu i ropy, dotyczące między innymi monitorowania emisji metanu. To kolejne ustępstwo Brukseli w sprawie Zielonego Ładu. Polska, która jako jedno z pierwszych państw zabiegała o trzyletnie odroczenie, uważa, że rok to za mało, choć jest gotowa na kompromis.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Wiceminister energii Wojciech Wrochna podkreślał w rozmowie z RMF FM, że „lepszym rozwiązaniem są trzy lata, bo nie mamy pewności, czy rok jest wystarczającym okresem, żeby sobie z tymi wyzwaniami poradzić”.
Głównym argumentem Polski za dłuższym odroczeniem jest bezpieczeństwo dostaw i pewność prawna dla firm.
Unijny komisarz ds. energii Dan Jørgensen bronił dzisiaj w PE swojej propozycji odroczenia przepisów o rok zarówno przed tymi, którzy chcą dłuższego okresu, jak i obrońcami Zielonego Ładu, którzy chcieliby wdrażać przepisy zgodnie z pierwotnym planem od początku przyszłego roku.
„Przed nami bardzo ciężka zima i musimy usunąć wszelką niepewność, tak aby nie podważyć bezpieczeństwa dostaw. Dlatego proponuję jeden rok” – wyjaśniał, dlaczego Komisja zgadza się na przesunięcie tego elementu Zielonego Ładu.
Komisarz wskazywał, że Komisja dostaje sygnały zarówno od państw członkowskich, jak i od firm europejskich i zagranicznych, które mają problemy z przygotowaniem się do wejścia w życie części przepisów dotyczących importu. Chodzi o to, że dostawcy mogą szukać innych rynków, gdzie nie obowiązują tak wyśrubowane normy, jak w UE. A w związku z tym może w UE zabraknąć dostaw gazu.
„Nie przewidujemy dłuższego odłożenia niż o rok” – komisarz zapewniał natomiast zwolenników Zielonego Ładu.
Dlaczego nie dłużej, tak jak chce między innymi Polska? Jørgensen argumentuje, że odroczenie do 2030 roku oznaczałoby utratę efektów, które przepisy mają przynieść w ograniczaniu emisji metanu.
„Jeśli odłożymy sprawę do 2030 roku, nie osiągniemy rezultatów, o które nam chodziło, na przykład w zakresie walki ze zmianami klimatu”.
Ponadto – jak powiedział – odroczenie o trzy lata byłoby nie fair wobec firm, które już się dostosowały i zainwestowały w spełnienie nowych wymogów.
Komisarz twardo zapowiedział, że chodzi o jednorazowe odroczenie o rok.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.