The Jerusalem PostSyria denies plans to send troops to Yemen as Saudi military ties deepenZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFMintHow Nyoma airbase boosts India’s military readiness on China border: Why IAF’s highest-ever IL-76 landing mattersRai NewsFrancia, ancora in piazza "per i giovani e contro il caro vita"Straits Times SportAdams double lifts lacklustre Wales to 28-21 win over JapanБи-би-сиСтрельба на центральной площади Кракова: убиты по меньшей мере шесть человек, нападавший задержанسكاي نيوز عربيةقبل موقعة مالاوي.. علي ماهر يخلف حسام حسن في قيادة مصرSportstarBayern Munich, Borussia Dortmund stay level on points after narrow wins; Leipzig beats AugsburgSRF NewsKunstturnen: Swiss Cup – Frankreich triumphiert – Schweizer im «Hundertstel-Pech»Football ItaliaDel Piero on crutches after legendary Juventus star hurt during friendly matchCNN بالعربيةإنهاء عقد حسام حسن مع منتخب مصر.. وهذا بديلهANSATaglia degli hacker sul dark web su Tajani e Lo Voi. Cyberattacco alla Galleria del Brennero
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, November 7, 2026

"Myślałem, że kręcą film". Świadkowie o strzelaninie na krakowskim Rynku

Translate
  • Świadkowie sobotniej strzelaniny w Krakowie opowiadają WP o panice na Rynku Głównym i w okolicznych ulicach. Wielu z nich początkowo myślało, że to wybuchy petard.
  • Przechodnie chowali się w sklepach i restauracjach, pod stolikami i przy zgaszonym świetle. Gości jednego z lokali na Rynku wypuszczono dopiero po około godzinie.
  • Wieczorem wszystkie lokale na Rynku Głównym były zamknięte. Właściciele części sklepów i restauracji w okolicy mówią, że po tym, co się stało, trudno byłoby pracować.

W sobotę wieczorem dookoła krakowskiego Rynku wciąż spaceruje sporo ludzi. Wszystkie lokale na Rynku Głównym są już jednak zamknięte. Zamknęły się też niektóre sklepy i restauracje w okolicy. Ich właściciele tłumaczą, że trudno byłoby pracować po tym, co się tutaj wydarzyło.

"Szefowa krzyknęła, żeby się kryć"

– Słychać serię strzałów, potem dym i przejechał bardzo szybko samochód. Szefowa się odwróciła i krzyknęła, żeby się kryć – mówi WP kelnerka z jednego z lokali na Rynku Głównym.

Jej koleżanka dodaje, że do środka zaczęli wpadać spanikowani ludzie i kryć się pod stolikami. Goście lokalu zostali wypuszczeni dopiero po około godzinie.

Pracownik kantoru przy ul. Floriańskiej mówi o panice przechodniów. – Słychać było wystrzały, ale myślałem, że to petardy. Potem ogromny szum i zaczęli wbiegać spanikowani ludzie. Niektórzy płakali. Nie miałem pojęcia, co się dzieje – relacjonuje.

"Zamknęłam drzwi i zgasiłam światło"

Podobnie zapamiętała to właścicielka jednego z butików przy ul. Grodzkiej. Początkowo myślała, że to wybuchają petardy, bo słychać było pojedyncze wystrzały.

– Panika była straszna. Ludzie uciekali w popłochu. Ja sama przyjęłam 10 osób, zamknęłam drzwi i zgasiłam światło. Tak czekaliśmy, aż się uspokoi – mówi.

Strach dotarł też poza Stare Miasto. Na ul. Dietla, gdzie policjanci zatrzymali napastnika, był pan Jakub.

– Byłem przy ul. Dietla koło szpitala, kiedy jakiś facet pociągnął mnie za rękaw i wciągnął za róg. Krzyczał, że coś się dzieje, że jest niebezpiecznie. Ja myślałem, że kręcą film, a to przerażająca rzeczywistość – relacjonuje w rozmowie z Wirtualną Polską.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.