USA uderzają w Kanadę. „Nie będzie już traktowana jak państwo”

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział drastyczną podwyżkę ceł na samochody i części samochodowe z Kanady. Od nowego roku stawki wzrosną z 25 do 50 procent. To kolejny etap narastającej wojny handlowej między dwoma sąsiadami po fiasku negocjacji dotyczących nowelizacji traktatu handlowego.
Donald Trump (fot. IMAGO/Samuel Corum / Pool via CNP /MediaPunch/Imago Stock and Pe) /East News
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że od 1 stycznia przyszłego roku cła na samochody osobowe, ciężarowe, części samochodowe oraz stal importowane z Kanady wzrosną do 50 procent. Decyzja została przekazana za pośrednictwem portalu społecznościowego Truth Social.
Ostre słowa pod adresem Kanady
Trump nie szczędził ostrych słów pod adresem północnego sąsiada. W swoim komunikacie oskarżył Kanadę o „zdzieranie z Ameryki” oraz stosowanie „absurdalnie wysokich ceł” na amerykańskie produkty rolne. Według prezydenta USA, takie działania „uniemożliwiają życie tym wspaniałym amerykańskim patriotom i od dawna tworzą 60-miliardowy deficyt między naszymi krajami”.
„Kanada nie będzie już traktowana jak państwo! W handlu i pod innymi względami Kanada jest jednym z najgorszych krajów na świecie, z którymi mamy do czynienia. Czują, że im się coś należy, a jednak NIE POTRZEBUJEMY KANADY, ONI POTRZEBUJĄ NAS!” - napisał amerykański przywódca.
Eskalacja konfliktu po zerwanych negocjacjach
Podwyżka ceł to kolejny etap eskalacji konfliktu handlowego pomiędzy USA a Kanadą. Wcześniej Stany Zjednoczone wprowadziły 50-procentowe cła na wiele kanadyjskich produktów o wartości 20 miliardów dolarów, na co Ottawa odpowiedziała analogicznymi środkami. Wszystko to jest efektem nieudanych negocjacji dotyczących nowelizacji traktatu handlowego USMCA/CUSMA.
Premier Kanady Mark Carney zarzucił stronie amerykańskiej, że w ostatniej chwili wprowadziła nowe żądania, które uderzały w suwerenność Kanady, w tym w swobodę zawierania umów handlowych oraz ochronę języka francuskiego. Waszyngton natomiast twierdzi, że to Ottawa wycofała się z wcześniejszych ustaleń.
Obecnie cła na importowaną stal z Kanady wynoszą już 50 procent, natomiast dotychczasowy podatek na samochody osobowe i ciężarowe wynosił 25 procent i obejmował tylko część pojazdów. Przemysł motoryzacyjny obu krajów jest jednak silnie zintegrowany - części i komponenty wielokrotnie przekraczają granicę w drodze między fabrykami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.