Prokuratura sprawdzi zawiadomienie Michała Kołodziejczaka złożone do ABW
Kołodziejczak złożył w łódzkiej ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marian Zubrzycki/PAP
O przekazaniu do prokuratury zawiadomienia, które poseł Michał Kołodziejczak złożył w niedzielę w łódzkiej delegaturze ABW, poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.
- Dokumenty złożone przez posła w ABW trafiły do prokuratury we wtorek. Obecnie w ramach postępowania sprawdzającego trwa analiza i weryfikacja zawartych w zawiadomieniu treści. Są to bardzo obszerne materiały, podano w nich wiele faktów, które będą wymagały sprawdzenia - powiedział prokurator Jasiak.
W miniony piątek Kanał Zero podał, że byłe współpracownice oskarżają byłego wiceszefa resortu rolnictwa Michała Kołodziejczaka o przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, „którą przedstawiał jako kokainę”. Portal dodał, że poseł temu zaprzecza, twierdząc, że to pomówienia.
Michał Kołodziejczak
Źródło zdjęcia: Marian Zubrzycki/PAP
Zawieszony w prawach członka klubu KO
Tego samego dnia szef klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował na portalu X o zawieszeniu ze skutkiem natychmiastowym Kołodziejczaka w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej. Dodał wówczas, że KO oczekuje weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.
Z kolei w niedzielę Kołodziejczak złożył w łódzkiej delegaturze ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Po wyjściu poseł, któremu towarzyszył między innymi detektyw Krzysztof Rutkowski, powiedział, że dla niego "ta sprawa jest priorytetowa".
- Żyjemy w państwie prawa, w państwie gdzie odpowiednie urzędy, instytucje o tym prawie mówią, a nie media czy ludzie, którzy chcieliby zrobić lincz na podstawie jakichś informacji, które gdzieś się ukazały - podkreślił.
Nie chciał ujawnić szczegółów dotyczących złożonego w ABW doniesienia, tłumacząc, że chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, że nigdy nie spodziewał się "takich pomówień". - Ja sprawę bardzo przeżywam, bo mnie bardzo uderzyła, bardzo mnie dotknęła, mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam - zaznaczył Kołodziejczak
Prokuratura: wszczęto czynności sprawdzające
W poniedziałek warszawska prokuratura okręgowa poinformowała, że w sprawie dotyczącej Kołodziejczaka z urzędu zarejestrowano materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających.
Wiceprzewodniczący, rzecznik dyscypliny i etyki klubu KO Tomasz Piotr Nowak poinformował, że Michał Kołodziejczak jest zawieszony w prawach członka klubu na okres trzech miesięcy. "Oczekujemy na informację ze strony odpowiednich służb" - dodał.
Do sprawy Kołodziejczaka, we wtorek w Polsat News, odniósł się Adam Szłapka, rzecznik rządu i członek klubu parlamentarnego KO. Podkreślił, że były wiceminister rolnictwa został "natychmiast" po tych doniesieniach zawieszony, a prokuratura z urzędu podjęła czynności sprawdzające.
Dopytywany, czy Kołodziejczak powinien zostać jego zdaniem wyrzucony z klubu KO, odparł, że zgodnie z procedurą, po zawieszeniu w prawach członka klubu, daje mu się "chwilę czasu" na wyjaśnienie.
- Jeżeli jakiekolwiek wyjaśnienia wpłyną, to można na ten temat rozmawiać i prezydium klubu będzie o tym dyskutować. Jeżeli nie, to będzie wyrzucony i tutaj nie będzie zmiłuj - powiedział.
Odniósł się też do tego, że posłowi w składaniu zawiadomienia do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę towarzyszył detektyw Krzysztof Rutkowski. - To jest kompromitujące, szczerze mówiąc - powiedział Szłapka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.