„Dobranoc wszystkim”. Podano datę premiery ostatniego singla Bonnie Tyler

Świąteczny singiel zatytułowany „Love, Light and Peace”, czyli ostatnie studyjne nagranie Bonnie Tyler, ukaże się 13 listopada. Walijska piosenkarka zmarła 8 lipca w Portugalii w wieku 75 lat. Pożegnalny utwór gwiazdy pop-rocka trafi na rynek w momencie, w którym Tyler miała być na półmetku trasy „Jubilee Tour” z okazji jej 50-lecia na scenie. Smutnym proroctwem wydają się ostatnie słowa utworu wypowiedziane przez Bonnie podczas nagrywania spontanicznie: „Dobranoc wszystkim”.
Sylwestrowy występ Bonnie Tyler 31 grudnia 2024 roku, BMW Park Monachium, fot. Ervin Monn /AFP/East News
Bonnie Tyler na święta. Artystka „wywróżyła” pożegnanie
Singiel „Love, Light and Peace” został nagrany zimą ubiegłego roku - kilka miesięcy przed śmiercią walijskiej legendy muzyki, która odeszła w lipcu 2026 roku w wieku 75 lat. Utwór jest życzeniem miłości, światła i pokoju w Boże Narodzenie.
Kompozycję wieńczy zaimprowizowane przez artystkę pożegnanie: „Dobranoc wszystkim”, będące jej ostatnimi słowami skierowanymi do milionów fanów na całym świecie.
Wyjątkowy charakter bożonarodzeniowej kompozycji podkreśla fakt, że za jej produkcją stoją David Mackay oraz Terry Britten - ci sami twórcy, którzy pomagali stawiać Tyler pierwsze kroki na drodze do globalnej sławy niemal pół wieku temu. Britten grał na gitarze na debiutanckim albumie Bonnie w 1977 roku.
To był bardzo trudny rok i tęsknię za nią każdego dnia. Gaynor (prawdziwe imię piosenkarki - red.) nigdy nie przestała pracować. Uwielbiała śpiewać, kochała swoich fanów i włożyła całe serce w te piosenki. Jedyny wolny czas miała podczas pandemii Covid-19, a nawet wtedy ciągle udzielała wywiadów na Zoomie. Pomiędzy koncertami wpadała do studia Davida Mackaya, żeby popracować nad nowymi piosenkami. Wiem, że chciałaby, żeby ludzie je usłyszeli, i jestem bardzo dumny ze wszystkiego, co po sobie zostawiła - przekazał w komunikacie mąż artystki, Robert Sullivan.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.