CNN Türk10 KASIM RESMİ TATİL Mİ? 10 Kasım'da Okullar Var Mı, Kamu Kurumları Açık Mı Kapalı Mı?The Jerusalem PostNew York Jewish leaders defend Democratic AG Letitia James from GOP challenger’s attacksPunchLeprosy mission partners Britain on tree planting한겨레이화영 쪽, ‘쌍방울 대북송금’ 재심 청구…“새 증거 나왔다”ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF매일경제“페이스 메이커가 등 밀어줬다”…샤이니 민호, 마라톤 공정성 논란Daily MaverickTRADE (DIS)AGREEMENT: What now? — Experts weigh in after Trump boots SA from AgoaVarietyVeteran Publicist Bill Harrison and Creative Director Johnny Wujek Join Nonprofit Art of Elysium (EXCLUSIVE)Daily MailFlorida plane crash victims revealed: Tech tycoon, 45, and his wife, 40, were on private jet with their two toddlers, the children's nanny and friendsLa NaciónCristina Kirchner, 73 años, sobre su rutina en prisión domiciliaria: “Hago ejercicio cuatro o cinco veces por semana y estudio inglés y chino para evitar que mis neuronas envejezcan”النهار25 عاماً على الهجوم... بدء محاكمة المتهم بالتخطيط لهجوم المدمرة "كول" في غوانتاناموMalay MailOver 8,500 postal ballots distributed for Melaka election, EC reminds voters on secrecy rules
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

"Sowiecka mentalność" i "skandal". Burza po zakazie dla Warzechy

Translate

W poniedziałek wieczorem Łukasz Warzecha poinformował, że po wielogodzinnym oczekiwaniu na granicy i bezskutecznych interwencjach politycznych otrzymał formalną decyzję SBU o zakazie wjazdu na terytorium Ukrainy na okres trzech lat. Jako powód Kijów wskazał "względy bezpieczeństwa". Sprawa wywołała natychmiastową reakcję polskiej sceny publicznej.

Warzecha z zakazem wjazdu do Ukrainy. Fala komentarzy

Większość komentujących – niezależnie od osobistego stosunku do poglądów i publicystyki Warzechy – jednoznacznie potępiła ruch ukraińskich służb, apelując do polskiej dyplomacji o interwencję.

"Zakaz wjazdu na Ukrainę dla Łukasza Warzechy to skandal! Do Polski stamtąd wjeżdża kto chce, a Ukraińcom przeszkadza Warzecha? My wpuszczamy do siebie Ukraińców, którzy mówią o Polsce znacznie gorsze rzeczy niż Warzecha o Ukrainie. Wzywam MSZ do działania w tej sprawie!" – napisał na platformie X Sławomir Mentzen z Konfederacji.

Krótko sprawę skwitował również europoseł tej samej formacji Stanisław Tyszka, pisząc o "wyjątkowym skandalu".

Do działań polskiego resortu spraw zagranicznych wezwał także szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.

"Nie muszę się zgadzać z red. Łukaszem Warzechą we wszystkim, aby w tej sprawie nie opowiedzieć się po jego stronie. Taka decyzja strony ukraińskiej to skandal. Oczekuję reakcji stanowczej MSZ" – oznajmił.

"Skandal! Redaktor Łukasz Warzecha nie został wpuszczony na Ukrainę. Oczekuję reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nie ma zgody na takie bezczelne traktowanie polskiego obywatela!" – dodał Janusz Cieszyński.

Jeszcze dalej w swoich postulatach poszedł poseł Janusz Cieszyński. "Skandaliczna decyzja. MSZ powinno niezwłocznie zbanować 3 osoby na 3 razy dłużej. I tak w każdej podobnej sytuacji" – stwierdził parlamentarzysta.

Krytyczny głos ekspertów

Równie krytyczni wobec decyzji Kijowa okazali się eksperci zajmujący się polityką wschodnią i międzynarodową. Zwracali uwagę, że zablokowanie wjazdu dziennikarzowi udającemu się na oficjalne rozmowy uderza w wizerunek samej Ukrainy.

Były dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt napisał: "Odmowa wpuszczenia na Ukrainę dziennikarza, nawet najbardziej nieżyczliwego, który jedzie na umówione i zgłoszone wcześniej rozmowy z ukraińskimi ministrami, wygląda słabo. Nie ma znaczenia, czy się z poglądami Łukasza Warzechy zgadzam, czy też nie".

W ostrych, bezkompromisowych słowach ruch SBU skomentował historyk i politolog prof. Sławomir Dębski.

"Skandal. Ktoś w SBU najwyraźniej pomylił kontrwywiad z Orwellowską Policją Myśli. Służby ukraińskie powinny łapać rosyjskich szpiegów, a nie utrudniać pracę dziennikarzom. Jeśli niewygodne pytania i krytyczne opinie stają się »myślozbrodnią« karaną zakazem wjazdu, to mamy do czynienia z sowiecką mentalnością. Ukraina walczy o wolność. A nie przywracanie sowieckich praktyk. Wstyd" – oświadczył.

Oświadczenie Centrum Mieroszewskiego

Do sprawy oficjalnie odniosło się w poniedziałek wieczorem Centrum Mieroszewskiego, które było współorganizatorem dziennikarskiej wizyty studyjnej. Instytucja podkreśliła, że wyjazd był w pełni skoordynowany z ukraińskimi władzami.

Jak przekazano w komunikacie, lista uczestników została wcześniej uzgodniona przez obie zaangażowane instytucje i przekazana organom państwowym Ukrainy, a na etapie przygotowań nie wniesiono wobec niej żadnych zastrzeżeń.

Centrum przyjęło decyzję SBU "z zaniepokojeniem". Poinformowano, że natychmiast po wystąpieniu problemów na granicy powiadomiono ministerstwa spraw zagranicznych obu państw oraz ukraińskich partnerów. Mimo sygnałów dających nadzieję na pomyślny finał, po siedmiu godzinach oczekiwania wysiłki te zakończyły się fiaskiem, a instytucja zorganizowała dla publicysty powrót do Warszawy.

"Szanując suwerenne prawo Ukrainy do decydowania o wjeździe na jej terytorium, zwracamy jednocześnie uwagę, że ograniczenia dotyczące pracy dziennikarzy mogą wywoływać szeroki rezonans medialny i stwarzać przestrzeń dla komentarzy niekorzystnie wpływających na dobrosąsiedzkie relacje polsko-ukraińskie" – podano w komunikacie.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.