Daily MaverickVIDEO: Poll Dancing: Watch Politically Aweh’s elections comedy special before you voteThe Jerusalem PostCEC denies Likud request for briefing on suspected interference before election results approvedZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFABC NewsThese House races could determine which party is in control in the next CongressSRF NewsQ&A Fragen und Antworten – Chat zum Thema «Frühdemenz»NOSTopoverleg coalitie over belastingplan en box 3, 'morgen brief naar de Kamer'الشرقوزير الدفاع السعودي يبحث مع نظيره اليوناني تعزيز التعاون الدفاعيynet ספורטחי, מחצית שנייה: הפועל ת"א - מכבי חיפה 0:2QuemPâmella Gomes vira Hera Venenosa para ensaio da Tom MaiorTechCrunchGermany says lawmakers’ iPhones may have been hacked with spywareGlobal News‘Heartbreaking’: Family of B.C. pedestrian killed urges drivers to slow downCBS NewsSnap settles social media addiction lawsuit, averting trial
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Szef Ryanair uderza w rząd Wielkiej Brytanii. Ostrzega przed droższymi lotami

Translate

Szef Ryanair przygotowuje się do zamrożenia wynagrodzeń pracowników po tym, jak skrytykował Johna Healeya za brak wsparcia dla biznesu w budżecie.

Michael O'Leary uważa, że wzrost kosztów paliwa o 2 mld euro (8,8 mld zł), w połączeniu z podatkiem turystycznym wprowadzonym przez Partię Pracy oraz podwyżką opłaty lotniskowej (APD), zmusi Ryanair do poszukiwania oszczędności kosztem pracowników i podwyższenia cen biletów.

Środki te mogą obejmować zamrożenie wynagrodzeń części pracowników w Wielkiej Brytanii, ponieważ ta tania linia lotnicza odnotowała 15-proc. spadek zysków w okresie od kwietnia do września.

Pan O'Leary przekonuje, że linie lotnicze potrzebują wszelkiej pomocy, jaką mogą uzyskać od decydentów, w obliczu gwałtownie rosnących cen paliwa lotniczego spowodowanych wojną w Iranie.

Irlandczyk krytykuje ministra finansów za brak wsparcia, twierdząc, że "wyznaczył on ton" dla szeregu polityk antybiznesowych rządu Andy’ego Burnhama.

Burnham ma dużo dobrej woli wobec samego siebie, trochę jak Blair, kiedy został po raz pierwszy wybrany. Ale w ciągu pierwszych 100 dni trzeba działać szybko i wprowadzać zmiany. A on tylko publikuje kolejne niejasne komunikaty w mediach społecznościowych. To rząd, który tylko mówi, a nie działa. To przygnębiające

— ocenia.

O'Leary twierdzi, że zobowiązanie premiera do wspierania wzrostu gospodarczego w każdym regionie jest niezgodne z nowym podatkiem od noclegów oraz podwyżkami podatku lotniskowego (APD) odziedziczonymi po Rachel Reeves.

— Jedyną branżą, która zapewni ten wzrost, jest lotnictwo i turystyka, a mimo to podnoszą podatki w tych sektorach. Jedynym skutkiem tego będzie odciągnięcie większej liczby turystów z Wielkiej Brytanii do innych krajów europejskich, które znoszą podatki i obniżają opłaty lotniskowe — dodaje.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Twierdzi że Healey powinien był cofnąć podwyżkę podatku lotniskowego (APD), a opłata od pokoi hotelowych stanowi "szaloną propozycję, która pozwoli lokalnym burmistrzom na podwójne opodatkowanie turystów".

Ryanair był chroniony przez zabezpieczenia, które w tym roku zabezpieczyły ceny 80 proc. paliwa. Jednak od marca, wraz z wygasaniem kontraktów, ceny spadają do 25 proc.

O'Leary uważa, że ceny biletów musiałyby wzrosnąć o 20 proc. — czyli o 10 euro (44 zł) przy średniej cenie biletu wynoszącej 50 euro (220 zł) — aby zrównoważyć całość wzrostu kosztów paliwa, a rynek prawdopodobnie nie będzie w stanie w pełni tego wchłonąć.

Szef linii lotniczej mówi, że część tego ciężaru będą musieli ponieść pracownicy w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii.

Twierdzi, że istnieje "duże prawdopodobieństwo, że czeka nas zamrożenie płac".

Branża lotnicza stoi w obliczu "prawdziwego kryzysu"

O'Leary sugeruje również, że w obecnej sytuacji ewentualny strajk ostatecznie przyniósłby Ryanair oszczędności.

— Strajk w Ryanair kosztuje pilota 1000 funtów dziennie (ok. 5250 zł), a gdy cena ropy bez zabezpieczenia wynosi 150 dol. (591 zł) za baryłkę, wyświadczyliby nam przysługę — zaznacza.

W poniedziałek ceny ropy spadły w najszybszym tempie od sierpnia, chociaż ropa Brent, międzynarodowy benchmark, nadal kosztuje 108 dol. za baryłkę (425 zł).

O'Leary mówi też, że linie lotnicze liczyły również na to, że rząd zrezygnuje z wymogu zmuszającego je do przejścia na stosowanie co najmniej 10 proc. zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF) do 2030 r. — najsurowszego tego typu wymogu na świecie — mimo że w Wielkiej Brytanii nie produkuje się go wcale.

— Ostatecznie będą się wahać i nic nie zrobią, bo lubią wygłaszać kazania na ten temat. Ale rzeczywistość jest taka, że nie ma na to żadnych szans, ponieważ w Europie nie prowadzi się obecnie produkcji SAF — podkreśla.

— Płacimy ogromne kwoty podatków środowiskowych, co jest po prostu oszustwem wobec branży lotniczej, z którego zyski trafiają do kieszeni rządów — podsumowuje.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.