Odtajnione akta Mengele. Szokujące kulisy tropienia "Anioła Śmierci"
Szwajcarska Federalna Służba Wywiadu (NDB) udostępniła w internecie akta dotyczące Josefa Mengelego, lekarza SS, który w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau przeprowadzał zbrodnicze eksperymenty na więźniach, w tym na dzieciach. Opublikowane dokumenty liczą 217 stron. Przez ćwierć wieku leżały w Szwajcarskim Archiwum Federalnym i zgodnie z przepisami miały pozostać niedostępne dla historyków do końca 2071 roku.
W marcu 1961 roku szwajcarskie służby mogły znaleźć się o krok od zatrzymania Josefa Mengelego.
W sierpniu 1960 roku szwajcarskie władze otrzymały pierwszą oficjalną informację, że Josef Mengele może przebywać w ich kraju. Tymczasowy chargé d’affaires Republiki Federalnej Niemiec poufnie przekazał Federalnemu Departamentowi Politycznemu, że po bezskutecznych próbach uzyskania ekstradycji z Argentyny niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych natrafiło na wiadomość, według której poszukiwany lekarz obozowy znajdował się "albo w Brazylii, albo w Szwajcarii".
Informacja była nieprecyzyjna. W piśmie z 11 sierpnia 1960 roku zaznaczono: "Chociaż otrzymane informacje są niezwykle niejasne, bylibyśmy zobowiązani, gdyby zechcieli Państwo zbadać tę sprawę, aby umożliwić nam udzielenie odpowiedzi ambasadzie niemieckiej".
Federalna policja początkowo uznała jednak, że ewentualne poszukiwania należą do kompetencji wydziału zajmującego się ekstradycjami. Genewska policja sprawdziła hotele i rejestry mieszkańców, lecz nie znalazła Mengelego ani osoby posługującej się nazwiskiem Gregori. Raport z 6 września 1960 roku stwierdzał: "Nie udało się ustalić pobytu dr. Mengelego, alias Gregori, w żadnym z miejscowych hoteli. Pod nazwiskiem Gregori znaleziono kilka kart hotelowych, lecz po sprawdzeniu okazało się, że chodziło o Hiszpanów, Włochów, a nawet jednego Francuza".
Kolejny trop ws. Mengele
Kilka miesięcy później pojawił się znacznie poważniejszy trop.. Martha Mengele przyjeżdża do Kloten.
W lutym 1961 roku żona poszukiwanego, Martha Mengele, przybyła z Argentyny do Szwajcarii. Jej syn Karl-Heinz został umieszczony w Instytucie Monte-Rosa w Territet-Montreux. Martha pojechała natomiast do Zurychu, zatrzymała się w hotelu Sternen w Oerlikon, a następnie wynajęła umeblowane jednopokojowe mieszkanie nr 27 przy Schwimmbadstrasse 9 w Kloten. 28 lutego 1961 roku oficjalnie zameldowała się tam pod własnym nazwiskiem.
O jej przyjeździe wiedział heski prokurator generalny Fritz Bauer. Reporter "Sterna" Günther Schwarberg wspominał, że 1 marca Bauer przekazał mu materiały dotyczące eksperymentów Mengelego oraz wiadomość o pobycie jego żony w Szwajcarii.
"Wiedziałem: za piętnaście dni Josef Mengele skończy pięćdziesiąt lat. Być może spróbuje tego dnia być przy swojej rodzinie".
Inne prasowe odtworzenie wydarzeń opisywało mężczyznę jako około pięćdziesięcioletniego, opalającego się na balkonie, czytającego gazetę i pozostawiającego tam marynarkę do przewietrzenia. Jego wiek, wzrost i budowa miały odpowiadać rysopisowi Mengelego. Nie była to jednak pewna identyfikacja – posługiwano się fotografią sprzed kilkunastu lat.
Schwarberg udał się do Kloten. Przed budynkiem zauważył stalowoniebieskiego volkswagena garbusa z niemieckim numerem rejestracyjnym, zarejestrowany na fabrykę maszyn w Günzburgu: Karl Mengele & Söhne.
Reporter obserwował samochód do drugiej w nocy. Nikt go nie używał. Następnego dnia również nic się nie wydarzyło. Przełom nastąpił 4 marca:
"Na balkonie mieszkania nr 27 na drugim piętrze pojawia się mężczyzna. Rękawy koszuli, szelki, krępa budowa. Obserwuję go przez małą lornetkę z lasku za domem. Czy to Mengele? Wzrost mógł się zgadzać. Mengele miał metr siedemdziesiąt cztery".
Inne prasowe odtworzenie wydarzeń opisywało mężczyznę jako około pięćdziesięcioletniego, opalającego się na balkonie, czytającego gazetę i pozostawiającego tam marynarkę do przewietrzenia. Jego wiek, wzrost i budowa miały odpowiadać rysopisowi Mengelego. Nie była to jednak pewna identyfikacja – posługiwano się fotografią sprzed kilkunastu lat.
W gotowości pozostawał profesor Herbert Lewin, dyrektor kliniki ginekologicznej w Offenbach, były więzień Auschwitz, który jako lekarz musiał pracować pod rozkazami Mengelego. Miał rozpoznać obserwowanego człowieka. Fritz Bauer uznał jednak, że nie można czekać, i polecił natychmiast zawiadomić szwajcarską policję.
Obserwacja i pytanie o "międzynarodowe komplikacje"
Po rozmowach między funkcjonariuszami policji kryminalnej i urzędem ds. cudzoziemców w Kloten rozpoczęto nocną obserwację domu. Rankiem 5 marca sprawę przejął Otto Marthaler, szef służby informacyjnej policji kantonalnej w Zurychu. Poprosił reportera o fotografię Mengelego. O godzinie 13.07 wysłano teleks do Federalnego Urzędu Kryminalnego w Wiesbaden z prośbą o dokładne informacje identyfikacyjne.
Równocześnie Marthaler skierował pytanie do władz federalnych w Bernie. Schwarberg odnalazł później jego treść w szwajcarskich aktach: "Czy Mengelego należy aresztować, czy może to doprowadzić do międzynarodowych komplikacji?".
Odpowiedź nadeszła dopiero 8 marca. Zezwalała na umieszczenie Mengelego w tymczasowym areszcie ekstradycyjnym. Tego samego ranka Martha Mengele i obserwowany mężczyzna wsiedli jednak do niebieskiego volkswagena i odjechali. Policjanci w cywilu nie zatrzymali samochodu. Prokurator Paul Grob pisał o mężczyźnie, "co do którego należy przyjąć, że był nim dr Josef Mengele".
Zaginiony raport z 8 marca
Dokumentacja nie wyjaśnia, dlaczego policjanci przepuścili obserwowany samochód. Co więcej, właśnie w aktach dotyczących najważniejszego dnia ujawniono później luki. Marthaler, komentując po latach zawartość akt, miał powiedzieć:
"Dziwne, że właśnie z tego dnia nie można znaleźć raportu z obserwacji w skądinąd obszernych aktach. Zastanawia mnie również, że właśnie tam istnieją luki. Nie wiemy, czy należy to przypisać pewnemu chaosowi, który sam stwierdziłem podczas badania ówczesnych raportów, czy też nie sporządzono żadnego dokumentu dotyczącego 8 marca, czy dokument ten zniknął".
Akta nie pozwalają rozstrzygnąć, czy Mengelemu świadomie umożliwiono wyjazd, czy zawiniły biurokratyczna zwłoka, chaos kompetencyjny i błędna ocena sytuacji.
Powrót Marthy i odmowa pobytu
Kilka dni po odjeździe Martha Mengele wróciła sama do mieszkania. 13 marca wystąpiła o zezwolenie na pobyt. Argumentowała, że jej syn przebywa w internacie nad Jeziorem Genewskim, a nazwisko Mengele stwarza jej problemy w Niemczech.
Władze kantonalne uznały jednak, że opieka nad prawie siedemnastoletnim uczniem nie wymaga stałego pobytu matki w Szwajcarii. W decyzji podkreślono również ryzyko "nadmiernego napływu cudzoziemców". Wniosek został odrzucony, a termin wyjazdu wyznaczono początkowo na 31 lipca.
Federalna policja ds. cudzoziemców zapytała Prokuraturę Federalną, czy wobec Marthy powinien zostać zastosowany również środek o charakterze polityczno-policyjnym. Odpowiedź z 7 czerwca 1961 roku brzmiała:
"Nie mamy wystarczających podstaw, aby wydać przeciwko pani Mengele zakaz wjazdu, ponieważ poślubiła Josefa Mengelego dopiero w 1958 roku".
Na prośbę jej adwokata termin wyjazdu przesunięto do 30 września. Wyjechała do Austrii.
Zakaz wjazdu z 1967 roku
Dopiero 22 lutego 1967 roku, niemal sześć lat po wydarzeniach w Kloten, szwajcarska Prokuratura Federalna wydała wobec Josefa Mengelego formalny, bezterminowy zakaz wjazdu. Decyzji nie doręczono samemu Mengelemu, ponieważ nie znano jego miejsca pobytu. Przekazano ją do publikacji w szwajcarskim biuletynie policyjnym oraz do wiadomości federalnej policji ds. cudzoziemców.
Ponowne ożywienie poszukiwań w 1985 roku
W 1967 roku szwajcarska Prokuratura Federalna wydała natomiast bezterminowy zakaz wjazdu dla Josefa Mengelego, określonego w decyzji jako "zbrodniarz wojenny". W 1985 roku jego nazwisko znalazło się w poufnym szwajcarskim biuletynie policyjnym wśród osób poszukiwanych nakazem aresztowania. Jako podstawę wpisano ludobójstwo popełnione od maja 1943 do stycznia 1945 roku.
Administracyjny finał nastąpił w marcu 1991 roku. W notatce dotyczącej przeglądu zakazów zapisano: "Nie wiadomo, czy jeszcze żyje. Zwykle uchylamy zakazy wjazdu, gdy zainteresowany kończy 80 lat". Ponieważ nakaz aresztowania pozostawał w mocy, uznano, że sam zakaz można cofnąć.
27 marca policja federalna poleciła usunąć wpis dotyczący Mengelego. Nie oznaczało to oczyszczenia go z zarzutów, lecz zakończenie obowiązywania jednego ze środków administracyjnych, ustanowionego dwadzieścia cztery lata wcześniej.
Szwajcarskie akta tworzą więc historię trwającą ponad trzy dekady: od niejasnego sygnału z 1960 roku, przez obserwację w Kloten i niewykorzystaną możliwość zatrzymania w marcu 1961 roku, po formalny zakaz wjazdu, kolejne sprawdzane pogłoski oraz administracyjne wykreślenie w 1991 roku. Najbardziej obciążający pozostaje zapis dotyczący 8 marca 1961 roku: obserwowany mężczyzna, którego prokurator uznał prawdopodobnie za Mengelego, odjechał sprzed domu otoczonego przez policję, a zgoda na jego aresztowanie nadeszła kilka godzin później.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.