Rosyjski szpieg nie trafi na listę Interpolu. Kontrowersyjna decyzja polskiej policji
Paweł Rubcow, znany również jako hiszpański dziennikarz Pablo Gonzalez Yague, od ponad dwóch lat jest oskarżony o współpracę z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU przeciwko Polsce. W sierpniu 2024 r. opuścił polski areszt w ramach wymiany więźniów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją i wrócił do ojczyzny. Na lotnisku witał go prezydent Władimir Putin.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Od momentu wyjazdu Rubcow nie pojawia się na wezwania warszawskiego sądu. Proces został zawieszony w lutym tego roku, ponieważ polskie prawo wymaga, by akt oskarżenia został odczytany oskarżonemu osobiście. Wypuszczenie Rubcowa z aresztu w ramach wymiany więźniów uniemożliwiło polskim władzom przeprowadzenie procesu za szpiegostwo.
Czytaj nas częściej w Google
Sąd chciał międzynarodowych poszukiwań, policja odmówiła
W marcu 2024 r. warszawski sąd wystawił za Rubcowem list gończy, a w maju — Europejski Nakaz Aresztowania. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", sąd planował nadać sprawie najwyższy priorytet i wystąpić do Interpolu o tzw. czerwoną notę, która jest zarezerwowana dla najgroźniejszych przestępców. Jednak po uzyskaniu negatywnej opinii policji wycofał wniosek o ściganie Rubcowa na całym świecie.
Wniosek o wszczęcie międzynarodowych poszukiwań, obejmujący zatrzymanie, aresztowanie i ekstradycję Rubcowa, Sąd Okręgowy w Warszawie skierował do Biura Współpracy Międzynarodowej Komendy Głównej Policji. Cztery dni później sąd otrzymał odpowiedź odmowną.
Policja powołała się na art. 3 konstytucji Interpolu, który zabrania organizacji podejmowania działań o charakterze politycznym, wojskowym, religijnym lub na tle rasowym. Według stanowiska KGP przestępstwo szpiegostwa jest traktowane jako przestępstwo polityczne, co potwierdza rezolucja Generalnego Zgromadzenia Interpolu z 1984 r.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.