Tusk uderzył w Nawrockiego. Chodzi o wyższą akcyzę na alkohol

Premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy podnoszącej akcyzę na alkohol. Szef rządu przekonywał, że dodatkowe 1,4 mld zł w całości trafi na ochronę zdrowia. W pewnym momencie nawiązał też do ostatnich doniesień dotyczących płatnych pakietów sponsorskich przy okazji wydarzeń z udziałem prezydenta w USA.
Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów mówił o powrocie do pomysłu podniesienia akcyzy na alkohol. Premier przypomniał, że poprzednia próba zmian zakończyła się wetem prezydenta Karola Nawrockiego.
- Chcemy wrócić do wyższej akcyzy za alkohol. Próbowaliśmy, ale dostaliśmy weto prezydenckie. Prezydent tłumaczył wówczas, że nie podwyższy akcyzy za alkohol, tylko po to, by budżet miał więcej pieniędzy - tłumaczył Tusk.
Jak przekonywał premier, tym razem rząd chce jednoznacznie wskazać w ustawie, na co zostaną przeznaczone dodatkowe wpływy. Podwyżka ma przynieść około 1,4 mld zł dodatkowych wpływów. Według jego deklaracji cała ta kwota ma zostać przeznaczona na ochronę zdrowia.
- Proponuję ustawę, w której wprost napisane jest, że wpływ to będzie to będzie 1,4 mld złotych. 100 proc. z tych pieniędzy trafi na zdrowie - zapewniał premier.
Szpilka w prezydenta
Najbardziej uszczypliwy fragment pojawił się na końcu wypowiedzi premiera. Tusk nawiązał do ostatnich medialnych doniesień dotyczących wydarzenia w Nowym Jorku z udziałem Karola Nawrockiego.
- Panie prezydencie mam nadzieję, że do USA dotrze ten głos, proszę nie ulegać lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było tej podwyżki. Nawet jak ktoś przyjdzie i zaoferuje 200 tys. dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać - rzucił wymownie szef rządu.
Radio ZET i Newsweek informowały, że przy okazji Polish-American Economic Summit organizowanego przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych oferowano pakiety sponsorskie kosztujące od 25 tys. do 100 tys. dolarów. Według informatora cytowanego przez media, najdroższy pakiet miał oznaczać możliwość rozmowy z prezydentem w cztery oczy.
Doniesieniom o "sprzedawaniu" spotkań z prezydentem zaprzeczył rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz. Jak przekazał, udział w Polish-American Economic Summit nie był uzależniony od wpłacenia pieniędzy. Podobne stanowisko przedstawiła Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych, wskazując, że pakiety sponsorskie były czym innym niż zaproszenia na wydarzenie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.