Polacy dokonali przełomu w Machu Picchu. Odkryli tajne drogi
- Odkrycia zarejestrowano na zboczu góry Yanantin na wschodnich stokach Andów, w terenie porośniętym zwartą selwą.
- Najdłuższy czytelny odcinek nowo zidentyfikowanej drogi ma co najmniej 1,2 km, a jedna z wąskich ścieżek była znana miejscowym.
- Badacze podkreślają, że zygzakowaty przebieg dróg pasuje do rozwiązań Inków, ale ich pochodzenia nie uznano jeszcze za jednoznacznie rozstrzygnięte.
- Dokładnych lokalizacji znalezisk nie ujawniono, by chronić stanowiska przed niekontrolowanymi poszukiwaniami i ryzykiem zniszczeń.
Badania w okolicach Machu Picchu przeprowadzono na przełomie lipca i sierpnia, a nieznane wcześniej elementy krajobrazu kulturowego wykryto na zboczach Yanantin. To obszar, gdzie gęsta roślinność sprawia, że klasyczne rozpoznanie archeologiczne jest bardzo ograniczone.
Machu Picchu wraz z otaczającym je krajobrazem kulturowym znajduje się od 1983 r. na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Najnowsze skany i analizy pokazują, że mimo ponad 100 lat prac archeologicznych w regionie nadal można natrafić na nieopisane wcześniej ślady dawnych przekształceń terenu.
LiDAR i dron w selwie:
Zespół wykorzystał technologię teledetekcji LiDAR, prowadzoną z drona. Skaner wysyła impulsy laserowe, a po odfiltrowaniu roślinności w obróbce komputerowej powstaje trójwymiarowy model terenu, na którym da się zauważyć regularne linie i kształty niewidoczne z poziomu gruntu.
Skala trudności pracy w terenie była duża ze względu na topografię i roślinność. - Obszar tegorocznych badań w rejonie Machu Picchu znajduje się na wysokości rzędu 2000-2700 m n.p.m., to teren o bardzo trudnej topografii, pokryty tropikalnym lasem deszczowym - selwą. To bardzo gęsta roślinność. Dr Bartłomiej Ćmielewski z Politechniki Wrocławskiej, który prowadził w tym roku badania w tym miejscu opowiadał, że aby przejść 250 metrów z maczetą potrzeba było trzech godzin. To pokazuje skalę wyzwania - opisał prof. Mariusz Ziółkowski, dyrektor Centrum Badań Andyjskich UW.
Pierwsze skany ujawniły m.in. wąskie, zygzakowate ścieżki. Jedna z nich, o szerokości poniżej metra, była znana miejscowym. Po weryfikacji w terenie badacze kontynuowali loty dronem i łącznie zidentyfikowali ponad 2,5 km prekolumbijskich dróg, dotychczas nieznanych; najdłuższy czytelny odcinek ma co najmniej 1,2 km.
Ponad 60 stanowisk i sieć dróg wokół Machu Picchu
Według prof. Mariusza Ziółkowskiego nowe dane zmieniają sposób patrzenia na organizację przestrzeni wokół głównego zespołu, nazywanego Llaqta de Machu Picchu.
- To odkrycie uzupełnia i znacząco modyfikuje hipotezy dotyczące funkcjonowania całego kompleksu. Na terenie Parku Narodowego Machu Picchu znajduje się ponad 60 stanowisk archeologicznych powiązanych sieciami dróg. Stanowiska te pełniły różne funkcje satelitarne wobec głównego zespołu, zwanego Llaqta de Machu Picchu. Są one położone głównie po lewej stronie rzeki Urubamba i wydawało się, że tam właśnie Inkowie skoncentrowali swe wysiłki urbanistyczne. Drogi, które odkryliśmy, zmieniają ten obraz, okazuje się bowiem, że również druga strona rzeki była poddana znaczącym kulturowym przekształceniom w czasach inkaskich - wyjaśnił prof. Ziółkowski.
Badacz zwrócił też uwagę, że część obszaru nie była wcześniej w centrum zainteresowania. - Obszar, który teraz badaliśmy nie przyciągał takiej uwagi. Można powiedzieć, że na szczęście dla nas - dodał.
Jednocześnie zespół zastrzega, że choć przebieg i sposób poprowadzenia dróg odpowiada rozwiązaniom znanym z epoki Inków, ich geneza nie musi ograniczać się do jednego okresu. Drogi mogły powstać przed epoką inkaską, a później być przebudowywane lub wykorzystywane w różnych momentach.
Kto prowadził badania i co dalej z odkrytymi drogami?
Prace w rejonie Machu Picchu prowadzą od 2008 r. naukowcy Centrum Badań Andyjskich Uniwersytetu Warszawskiego, we współpracy z Regionalną Dyrekcją Kultury w Cuzco i Narodowym Parkiem Archeologicznym Sanktuarium Machu Picchu. Polacy są jedną z dwóch ekip zagranicznych, obok japońskiej, które mają uprawnienia do badań w okolicach Machu Picchu.
Tegoroczne badania realizował zespół, w którego skład weszli: dr Jan Kłaput (Centrum Badań Andyjskich UW), dr Bartłomiej Ćmielewski (Politechnika Wrocławska, nadzór nad skanowaniem LiDAR z drona), dr Paweł Dąbek (Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu) oraz peruwiański archeolog Jeff Rocky Contreras Soto (Apu Space). Nadzór nad pracami terenowymi sprawował dr Nino del Solar Velarde, kierownik Koordynacji Badań Archeologicznych Machu Picchu w Regionalnej Dyrekcji Kultury w Cuzco (DDC Cusco). Badania sfinansował Uniwersytet Warszawski.
Zespół zapowiada kolejne kroki, w tym rozszerzenie zasięgu skanowania i starania o pozwolenia na prace w terenie. - Na pewno będziemy kontynuowali rozpoznanie lidarowe, chcemy rozszerzyć obszar badań. Będziemy starali się wystąpić o pozwolenie, wspólnie z kolegami peruwiańskimi, o przeprowadzenie przynajmniej punktowych odsłonięć odkrytych dróg - opisał kierownik badań.
Trwają także ustalenia z Dirección Desconcentrada de Cultura, czyli lokalną delegaturą Ministerstwa Kultury Peru, dotyczące ram współpracy na kolejne lata. Dokładnej lokalizacji znalezisk nie ujawniono, by ograniczyć ryzyko niekontrolowanych poszukiwań i potencjalnych uszkodzeń zabytków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.