RTP DesportoPortugal gere vantagem confortável com segundo play-off para Mundial feminino na miraInquirer EntertainmentRJ Mitte, ‘Breaking Bad’ actor and disability rights champion, dies at 34Bollywood HungamaRahul Vaidya passes beeped remark about Disha Parmar on Pati Patni Aur Panga 2; leaves contestants shocked as fans call him out on RedditPunchUS roller coaster ‘incident’ kills one, injures severalThe Jerusalem PostNorth Korea's Kim showcases missile capable of reaching US as Trump signals possible meetingESPN DeportesAsí vivimos Guardians vs. Rays, J1 Serie de CampeonatoInquirerVP impeachment trial: Court releases November scheduleZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCNN TürkM5 METRO KAZA MI YAPTI, PATLAMA MI OLDU, NEDEN GELMİYOR? 13 Ekim M5 Üsküdar-Sultanbeyli Metro Hattı Son DurumBillboardPitch Music & Arts Returns for 10th-Anniversary Edition in 2027سكاي نيوز عربيةالمتحدثة الجديدة باسم البيت الأبيض.. ماض مثير للجدل يطاردهاObservador DesportoÉ um erro o atual PSD tratar Passos como se fosse um inimigo
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Lekarz dostaje prezent, ty musisz kupić więcej leków. Wnioski badania mogą zaniepokoić pacjentów

Translate

Przyjmowanie zaproszeń na darmowe obiady, opłacane konsultacje czy udział w radach doradczych firm farmaceutycznych mają bezpośrednie przełożenie na to, co trafia na nasze recepty. Z przeglądu 93 międzynarodowych badań wynika jednoznacznie: lekarze związani z koncernami częściej przepisują pacjentom droższe, a czasem wręcz niepotrzebne lub potencjalnie szkodliwe leki. Płacą za to pacjenci i cały system ochrony zdrowia.

Lekarz dostaje prezent, ty musisz kupić więcej leków. Wnioski badania mogą zaniepokoić pacjentów

Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

Kontakty lekarzy i firm farmaceutycznych po lupą

Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował badania dotyczące kontaktów firm farmaceutycznych z osobami wystawiającymi recepty. Autorzy chcieli sprawdzić, czy wiążą się one ze zmianami liczby i kosztów przepisywanych leków oraz tego, na ile leczenie odpowiada rzeczywistym potrzebom pacjentów. Porównywali praktykę osób mających takie kontakty z tymi, które ich nie miały lub miały ich mniej.

Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie „Cochrane Database of Systematic Reviews”. Autorzy uwzględnili przede wszystkim wizyty przedstawicieli firm farmaceutycznych u lekarzy w gabinetach, finansowanie przez te firmy szkoleń i konferencji dla medyków, fundowanie lekarzom posiłków podczas takich wydarzeń, wręczanie prezentów, wypłacanie wynagrodzeń za konsultacje i udział w radach doradczych firm oraz dostarczanie bezpłatnych próbek leków do przekazania pacjentom.

Promowane leki wpisywane zalecane prze lekarzy pacjentom

Wśród analizowanych publikacji najwięcej (62) dotyczyło płatności i prezentów. Ich wyniki wskazywały, że medycy przyjmujący takie świadczenia od przemysłu farmaceutycznego przepisywali więcej leków, a szczególnie często produkty promowane przez daną firmę. 

Z większym prawdopodobieństwem wybierali też leczenie, ocenione później jako nieodpowiednie, czyli np. niepotrzebne pacjentowi lub potencjalnie szkodliwe. Wyższe były również koszty przepisywanych preparatów, co oddziaływało zarówno na system ochrony zdrowia, jak i pacjentów.

W USA prezenty przyjmuje ponad połowa lekarzy

W Stanach Zjednoczonych, gdzie firmy mają obowiązek raportowania płatności dokonywanych na rzecz lekarzy w publicznej bazie danych, nieco ponad połowa wszystkich licencjonowanych lekarzy przyjęła płatność, w tym bezpłatne posiłki, od firmy farmaceutycznej. To ważne, ponieważ pokazuje, że firmy koncentrują swoje zasoby marketingowe na lekarzach, którzy zapewnią najwyższy zwrot z inwestycji, przepisując więcej promowanych leków (…) - zaznaczyła współautorka przeglądu, prof. Quinn Grundy z Uniwersytetu w Toronto (Kanada).

Jak dodała, jest to więc zjawisko powszechne, choć nadal wielu lekarzy nie korzysta z tych ofert i pozostaje niezależnych od wpływu tej branży.

16 objętych przeglądem badań dotyczyło reklamy i działań edukacyjnych skierowanych do lekarzy, czyli przede wszystkim wizyt przedstawicieli firm farmaceutycznych w ich gabinetach. Kontakty takie wiązały się z większą liczbą przepisywanych leków oraz mniej odpowiednimi wyborami terapeutycznymi i wyższymi kosztami, choć pewność tych ustaleń była nieco mniejsza. Z kolei dane dotyczące bezpłatnych próbek nie pozwalały na sformułowanie pewnych wniosków.

Można z tym walczyć

Naukowcy sprawdzili również wyniki ośmiu badań nad zasadami ograniczającymi konflikty interesów w placówkach medycznych. Chodziło m.in. o restrykcje dotyczące wizyt przedstawicieli handlowych oraz przyjmowania prezentów i próbek leków. Jak pokazały wyniki, takie zasady sprzyjały bardziej odpowiedniemu przepisywaniu leków i mogły ograniczać ich liczbę. 

Zdaniem prof. Grundy dowodzi to, że można tworzyć środowiska pracy sprzyjające niezależności lekarzy. Działania te należy jednak podejmować na poziomie placówek medycznych i całych systemów ochrony zdrowia, zamiast pozostawiać tę odpowiedzialność pojedynczym lekarzom.

Badaczka podkreśliła też, że osoby wystawiające recepty potrzebują niezależnych informacji, opartych na dowodach naukowych.

Organizacje medyczne, stowarzyszenia zawodowe i uczelnie kształcące medyków powinny być zaś bardziej świadome marketingu firm farmaceutycznych, lepiej rozpoznawać jego wpływ na decyzje lekarzy i wprowadzać zasady, które go ograniczają - wnioskują autorzy badania. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.