Kontrole KAS podczas festynów i dożynek. Szef KAS komentuje: zabrakło jednej rzeczy

Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda w rozmowie z RMF FM skomentował kontrole skarbówki podczas dożynek w Małopolsce. Jego zdaniem, zabrakło informacji skierowanej do organizatorów imprezy - a KAS „nie ma wyboru i musi reagować na donosy”.
Szef KAS Marcin Łoboda (Fot. Anita Walczewska/East News) /East News
Kontrole KAS w Małopolsce. Posypały się mandaty
We wrześniu funkcjonariusze KAS pojawili się m.in. na dożynkach w Porębie Górnej, Przegini, Bukowskiej Woli i w Krakowie. Kontrolerzy wykryli, że niektórzy sprzedawcy nie korzystają z kasy fiskalnej. Dopatrzyli się też braku odpowiedniego nadzoru nad ewidencjonowaniem sprzedaży. Posypały się mandaty: od 600 zł do 3000 złotych.
W Małopolsce zabrakło informacji przed tym festynem, przed dożynkami. Organ podatkowy, czyli w tym przypadku naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego, powinien skontaktować się z organizatorami i przedstawić jasną sytuację, kiedy wolno sprzedawać, jak sprzedawać i co jest wymagane ze strony przepisów prawa – przyznał szef KAS Marcin Łoboda w rozmowie z RMF FM.
Łoboda podkreślił także, że choć obowiązujące przepisy są ogólnie dostępne, to jednak brak wcześniejszego poinformowania organizatorów był błędem. Podstawowa jedna rzecz: przed organizacją należy poinformować, że mogą być takie kontrole i jakie są z tego tytułu konsekwencje – dodał.
„Nie możemy zostawić takich donosów”
Szef KAS wskazał też na motywacje stojące za kontrolami.
To zawsze się opiera na analizie przede wszystkim informacji sygnalnych, czyli donosów od zwykłych obywateli. I my nie możemy takich donosów zostawić i odłożyć ad acta, tylko - niestety - jesteśmy zobligowani do tego, żeby sprawdzić pewne elementy, czy rzeczywiście tak się dzieje, czy nie. Gdybyśmy tego nie wykonali, byłby zarzut, że administracja podatkowa nie wykonuje swoich zadań – tłumaczy.
Jak podkreślił, KAS nie działa na zasadzie polowania na okazjonalnych sprzedawców, lecz kieruje się obowiązkiem weryfikacji zgłoszonych nieprawidłowości. My nie jesteśmy nastawieni na nikogo, czy to są gospodynie, koła gospodyń wiejskich, czy jakiekolwiek inne podmioty, które okazjonalnie raz w roku cokolwiek sprzedają. I tu, moim zdaniem, nie jesteśmy przeciwni tej działalności. Wręcz przeciwnie, będziemy ją wspierać – deklaruje szef KAS.
Szef KAS zadeklarował również, że podległe mu służby mają być bardziej proaktywne w informowaniu organizatorów wydarzeń o wymaganiach formalnych.
Prosiłem już wszystkich dyrektorów o to, żeby zwrócili na to uwagę naczelnikom urzędów celno-skarbowych, aby najpierw wyjść z tą informacją i poinformować, a dopiero później, ktoś, kto ma wiedzę, że robi to świadomie przeciwko przepisom prawa, to o tym wie – wyjaśnił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.