Zawrotne tempo wzrostu emisji. "Musimy ograniczyć zużycie plastiku"
Zmiany klimatu mogą sprawić, że część Europy przestanie nadawać się do upraw
Źródło wideo: TVN24
Przemysł petrochemiczny przetwarza ropę naftową i gaz ziemny na związki wykorzystywane do produkcji tworzyw sztucznych, nawozów, włókien, gumy, rozpuszczalników i detergentów. Obecnie odpowiada za ok. 13 proc. emisji gazów cieplarnianych pochodzących z przemysłu i 3,5 proc. wszystkich światowych emisji.
Prognoza wzrostu emisji CO2
Naukowcy z brytyjskich uniwersytetów w Sheffield, Cambridge i Bath oraz amerykańskiego University of California przeprowadzili analizę ponad 37 tys. zakładów i instalacji petrochemicznych z całego świata. Badanie objęło 81 związków chemicznych oraz ponad 2 tys. sposobów ich wytwarzania. Uwzględnili zarówno emisje powstające bezpośrednio w zakładach, jak i te związane z pozyskiwaniem surowców oraz energii potrzebnej do produkcji.
Według ich szacunków w 2023 r. przemysł petrochemiczny odpowiadał za emisję ok. 2 mld ton ekwiwalentu dwutlenku węgla. Jeśli sektor będzie się rozwijał się zgodnie z dotychczasowymi trendami, bez dodatkowych działań ograniczających jego wpływ na klimat, w 2050 r. wartość ta może sięgnąć 3 mld ton rocznie. Oznaczałoby to wzrost emisji o połowę.
Produkcja plastiku największym problemem
Okazało się również, że obecne emisje są bardzo nierównomiernie rozłożone. Zaledwie 10 proc. analizowanych zakładów odpowiada za 53 proc. emisji całego sektora. Oznacza to, że skoncentrowanie działań redukujących wyziewy gazów cieplarnianych na stosunkowo niewielkiej liczbie najbardziej emisyjnych instalacji mogłoby przynieść duże efekty.
Spośród podstawowych związków chemicznych największe emisje wiązały się z produkcją etylenu (wykorzystywanego głównie do produkcji tworzyw sztucznych) i amoniaku (produkcja nawozów). W 2023 r. wyniosły one odpowiednio ok. 290 mln i 250 mln ton ekwiwalentu CO2.
Naukowcy sprawdzili również, na ile różne działania mogłyby ograniczyć przyszłe emisje badanego sektora. Pod uwagę wzięli m.in. ograniczenie zużycia energii, elektryfikację produkcji, ograniczanie wykorzystania paliw i surowców kopalnych oraz wychwytywanie CO2.
Ograniczanie zapotrzebowania
Żaden z tych sposobów zastosowany samodzielnie nie wystarczyłby jednak do zneutralizowania emisji sektora petrochemicznego. Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu, łączącym silną dekarbonizację energetyki, wychwytywanie CO2 na dużą skalę i dostępność surowców pochodzenia biologicznego, nie pozwoliłby osiągnąć zerowej emisji netto tego sektora do 2050 r.
Dlatego - zdaniem autorów publikacji - konieczne jest także ograniczenie zapotrzebowania na produkty petrochemiczne. "Musi być ono częścią rozwiązania, obok czystszych metod produkcji" - podkreślił główny autor publikacji dr Fanran Meng.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.