וואלהבכירים במפלגתו של קנצלר גרמניה הביעו בו תמיכה על רקע הלחץ להתפטרESPNTransfer rumors, news: Barça, Madrid believe Haaland could leave Man City next summerThe Jerusalem PostIDF arrests Iran's Press TV journalist in West Bank, hands her to police, source confirms to 'Post'UN NewsThe world comes to New York: What’s at stake at UN General Assembly high-level weekRTP DesportoOpen de Portugal promovido à primeira divisão do golfe europeuBollywood HungamaAmit Sadh’s Pratap to release in theatres on November 20, 2026; FIRST look unveiledPunchPublic appointments should be based on competence – PRP chieftainInquirerEjercito vows to ensure funding for major railway projectsDigital SpyEmmerdale's Joe Tate to face new revenge plan after Ruby burialVilaWebEl Partit Demòcrata Europeu recorda a Llarena que ha d’aplicar la llei europea i amnistiar PuigdemontBBC NewsCarney's new love-in with EU has everything to do with TrumpGolem.deElon Musk fordert: Unternehmen sollen ihre KI-Systeme gegenseitig prüfen
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 16, 2026

Karina Bosak pobiera dodatek, komisja nie zbiera się od 2 lat. Krzysztof Bosak: Można ją zlikwidować

Translate

Od dwóch lat nie zebrała się sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży, ale prezydium dalej pobiera dodatki za pełnienie swoich funkcji, w tym Karina Bosak. „Moim zdaniem tę komisję można by zlikwidować. Ona jest niepotrzebna” – mówił pytany o tę sprawę w Porannej rozmowie w RMF FM Krzysztof Bosak.

Karina Bosak pobiera dodatek, komisja nie zbiera się od 2 lat. Krzysztof Bosak: Można ją zlikwidować

Krzysztof i Karina Bosak (autor zdjęcia: Anita Walczewska) /East News

277 tys. tys. brutto na komisję, która się nie zebrała od dwóch lat

Ciało, które pracuje nad projektami dotyczącymi zmiany prawa aborcyjnego, ostatnie posiedzenie miało 7 września 2024 roku. Choć zespół nie pracuje, to jego przewodnicząca i wiceprzewodniczące stale otrzymują dodatek do uposażenia za pracę komisji. „Fakt” ustalił, że od kwietnia 2024 roku prezydium otrzymało w sumie 277 tys. 91,85 zł brutto. 

Przewodniczącą jest Dorota Łoboda z KO, która otrzymała największą część z tej kwoty: 73 tys. 891,11 zł brutto. Posłanka w rozmowie z dziennikarzami broniła się, że do listopada prezydium komisji pracowało nad ponownym wprowadzeniem projektu o dekryminalizacji pomocy w aborcji pod obrady Sejmu, a później trwały „prace nad uzgodnieniem ostatecznego kształtu projektów, występowanie o opinie resortów oraz negocjacje z koalicjantami”. Do tej pory nie osiągnięto jednak porozumienia w sprawie zmian prawa. 

Wynagrodzenie w miesiącach, w których nie podejmuję żadnych działań jako przewodnicząca, przelewam na organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą kobietom i dzieciom - Federa, Feminoteka, Fundacja Rodzić po ludzku, SOS wioski dziecięce – tłumaczyła się Łoboda.

Po doniesieniach medialnych w tej sprawie, nadzwyczajna komisja miała się zebrać 14 września, ale prezydium nie otrzymało stanowiska Ministerstwa Zdrowia w sprawie jednego z projektów i posiedzenie się nie odbyło.

Bosak: Opozycja nie powinna rezygnować z obecności w żadnych ciałach

O tę sprawę niezwoływania komisji i pobieranie dodatku przez prezydium był pytany w RMF FM mąż wiceprzewodniczącej Kariny Bosak – Krzysztof Bosak.

Być może to dobry pomysł – w ten sposób lider Konfederacji odniósł się do pomysłu Łobody na przekazywanie pieniędzy na organizacje pozarządowe w czasie, gdy komisja nie pracuje.

Uważam, że opozycja nie powinna rezygnować z obecności w żadnych ciałach. Niezależnie od tego, czy koalicja powołała te ciała celowo czy bezcelowo. (…) Rezygnowanie z jakichś ciał kończy się w ten sposób, że nie ma się na coś wpływu. Inni decydują za nas. Tej komisji mogłoby nie być, natomiast jeżeli jest to nasi posłowie powinni w niej pracować – zaznaczył. Dodał, że pytanie o pobieranie dodatku przez prezydium komisji, w tym jego żonę, nie powinno być skierowane do niego.

Wicemarszałek Sejmu ocenił, że brak zwoływania komisji od długiego czasu świadczy o jednym: Pokazuje to, że mieliśmy rację wskazując, że w obozie rządzącym nie ma zgody co do kwestii aborcji. Jest to zupełnie naturalne, bo posłowie mają zróżnicowane poglądu. Projekty przedstawione przez rząd były fatalne.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.