Dzwonią do bliskich ofiar wypadku na Węgrzech. „To obrzydliwe”

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 18 sierpnia (12:01)
Rodziny osób, które podróżowały polskim autokarem rozbitym na Węgrzech, mogą otrzymywać fałszywe telefony. Oszuści przekazują nieprawdziwe informacje o śmierci bliskich, a także proponują m.in. ubezpieczenia. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul apeluje, by nie podpisywać żadnych dokumentów.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul apeluje po tragedii na Węgrzech; fot. ZOLTAN MATHE, Darek Delmanowicz /PAP/EPA
W niedzielę na Węgrzech doszło do wypadku polskiego autokaru. Jak się okazuje, tragedię wykorzystują oszuści, którzy dzwonią do bliskich ofiar.
Jak podkreśliła podczas wtorkowej konferencji prasowej wojewoda podkarpacka, władze nie kontaktują się z rodzinami ofiar i poszkodowanych telefonicznie, a jakiekolwiek informacje są przekazywane osobiście.
Osoba dzwoniąca przekazywała informację, że dana osoba nie żyje, co było nieprawdą, bo osoba żyła i żyje. Oferowała też różne formy ubezpieczenia. To obrzydliwe, żeby wykorzystywać tę tragedię - powiedziała Teresa Kubas-Hul.
„Nie podpisujcie żadnych dokumentów”
Wojewoda podkarpacka zaapelowała do bliskich uczestników wypadku o szczególną ostrożność. W razie podejrzanego telefonu należy zgłosić sprawę urzędowi, który ma udzielić pomocy.
Uważajcie. Jeżeli taki kontakt telefoniczny ma miejsce, zgłaszajcie to do nas. Nie podpisujcie żadnych dokumentów, żadnych oświadczeń. Może się okazać, że to oszuści, którzy próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć - zaznaczyła.
Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech
Do katastrofy polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1:00 na autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezőkeresztes we wschodniej części Węgier. Pojazdem wracało z pielgrzymki do Medjugorie 59 polskich obywateli.
W wypadku zginęło 12 osób - wszyscy byli dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego. Dziesięć osób w bardzo ciężkim stanie trafiło do węgierskich szpitali.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą poszkodowanych. Do Polski wróciło 21 osób.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.