Na autostradzie uderzył w przyczepkę drogowców. Był pijany, ma już cztery zakazy prowadzenia
Nie będzie taryfy ulgowej dla kierowców z zakazami prowadzenia pojazdów (wideo ilustracyjne)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Śląska policja
Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Knurowie dostali zgłoszenie o niebezpiecznej sytuacji na drodze w sobotę nad ranem. Kierowca uderzył w bariery na autostradzie A1 w kierunku Gorzyczek.
"Kierujący Audi, wracając ze spotkania towarzyskiego, najechał na przyczepkę sygnalizacyjną znajdującą się na jezdni i zabezpieczającą prowadzone prace drogowe. Przyczepka, ustawiona na skrajnym lewym pasie, sygnalizowała konieczność zmiany pasa ruchu. W wyniku zderzenia została przewrócona, a Audi uderzyło również w bariery" – czytamy w policyjnym komunikacie.
29-letnia pasażerka samochodu z obrażeniami została przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Cztery zakazy i wyrok
Od kierowcy, 24-letniego mieszkańca Rybnika, policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Badanie trzeźwości wykazało prawie 1,9 promila alkoholu w jego organizmie. Według policyjnych systemów na mężczyznę w przeszłości zostały nałożone cztery zakazy prowadzenia pojazdów. Trzy z nich były dożywotnie.
Okazało się też, że Audi nie posiadało aktualnych badań technicznych. "W związku z uszkodzeniami powstałymi podczas zdarzenia zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu" - informuje policja.
Tragiczna seria na drogach. W całej Polsce kierowcy popełniają największe drogowe grzechy
Źródło: Jarosław Kostkowski/Fakty TVN
24-latek został zatrzymany, usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu pomimo obowiązujących zakazów sądowych.
"Zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa. Jak ustalili śledczy, mężczyzna dopuścił się tego czynu niespełna dwa miesiące po odbyciu kary roku pozbawienia wolności za przestępstwo związane z kierowaniem pojazdem w stanie nietrzeźwości, popełnione w warunkach recydywy" - czytamy w komunikacie. 24-latek trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.