Siedem osób zaginionych po pożarze tankowca u wybrzeży Rumunii
W czwartek rano w pobliżu rumuńskich wód terytorialnych na Morzu Czarnym zapalił się tankowiec. Władze rumuńskie poinformowały, że siedmiu członków załogi zaginęło.
Tankowiec do przewozu chemikaliów pływający pod banderą San Marino wysłał sygnał SOS o godz. 7.00 czasu lokalnego (godz. 6.00 czasu polskiego), około 24 km od portu Sulina na wschodnim wybrzeżu Rumunii, w pobliżu granicy z Ukrainą. Jak poinformowały rumuńskie władze marynarki wojennej, straż graniczna Rumunii wraz z jednostkami lotniczymi przybyła na miejsce, aby udzielić pomocy załodze.
Czytaj nas częściej w Google
Lokalne media podały, że do tej pory uratowano pięć osób. W środę późnym wieczorem w pobliżu Suliny doszło do pożaru na innym tankowcu. Władze potwierdziły, że załoga jest bezpieczna.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Władze rumuńskie nie podały przyczyny żadnego z tych zdarzeń. Pożary wybuchły kilka godzin po tym, jak ministerstwo obrony tego kraju ogłosiło alarm powietrzny w okolicy Wyspy Węży — terytorium Ukrainy położonego około 40 km od miejsca, z którego tankowiec z San Marino wysłał sygnał SOS. W nocy w pobliżu portu Sulina zauważono również drona, "po czym zniknął on z radaru" — poinformowało ministerstwo.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni co najmniej pięć statków handlowych stało się celem prawdopodobnych ataków dronów na Morzu Czarnym. Ataki te mają duży wpływ na bezpieczeństwo kluczowej trasy, którą transportuje się 95 proc. ukraińskiego eksportu zboża.
6 października drony uderzyły w dwa statki w bułgarskiej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym. Jeden z nich zatonął, a 10 członków jego załogi zaginęło. We wtorek w pobliżu Bułgarii uderzono w kolejne dwa statki, w wyniku czego zaginęło 11 członków załogi.
Prezydent Rumunii Nicusor Dan zamierza spotkać się z premierem Bułgarii Rumenem Radewem oraz sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte przy okazji szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.