Edzio, Ramzes i Aramis. Polityczna burza o konie prezydenta Nawrockiego

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 4 października (18:06)
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że pod opieką Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP są trzy konie. Dwa z nich zostały zakupione w ostatnim czasie, a jeden pochodzi jeszcze z czasów prezydentury Andrzeja Dudy. Doniesienia dotyczące zwierząt w prezydenckiej rezydencji wywołały polityczną burzę.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Prezydenckie konie - ile ich naprawdę jest?
Ostatnie dni przyniosły sporo zamieszania wokół zwierząt przebywających w prezydenckiej rezydencji w Promniku. Według doniesień „Gazety Wyborczej”, na terenie ośrodka miały znajdować się cztery konie, z czego dwa Karola Nawrockiego i jego żony, jeden dla dziecka, a czwarty dla funkcjonariusza ochrony.
Kancelaria prezydenta szybko odniosła się do tych informacji, podkreślając, że pod jej opieką są obecnie trzy konie: kuc Edzio, koń fryzyjski Ramzes oraz koń huculski Aramis.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewnił, że zwierzęta mieszkają w rezydencjach prezydenckich od początku lat 90., a ich obecność nie jest nowością. Towarzyszyły wszystkim prezydentom RP od Lecha Wałęsy poczynając – zaznaczył Leśkiewicz.
Kto płaci za utrzymanie koni?
Wątpliwości budzi również kwestia finansowania utrzymania zwierząt. Biuro prasowe kancelarii prezydenta wyjaśniło, że koszty te pokrywa Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP, a praktyka ta jest stosowana od wielu lat. Rzecznik podkreślił, że konie były obecne w rezydencjach prezydenckich jeszcze przed objęciem urzędu przez Karola Nawrockiego.
Warto przypomnieć, że w przeszłości w prezydenckich ośrodkach znajdowały schronienie nie tylko konie, ale także inne zwierzęta, takie jak daniele czy jelenie. Stajnia dla koni powstała już w okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego.
Polityczna burza wokół koni
Sprawa koni w prezydenckiej rezydencji szybko stała się tematem politycznej dyskusji. Premier Donald Tusk opublikował w serwisie X zdjęcie z konnej przejażdżki, opatrując je komentarzem: „Jeździłem słabo, ale za swoje”.
Wicepremier Radosław Sikorski przypomniał swoje zdjęcia z jazdy konnej w Afganistanie, a rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił, że „jeździectwo to przepiękny sport, ale jeździmy za swoje”. „I nie trzeba trzymać koni w Kancelarii” - dodał.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił medialne doniesienia jako „wściekły atak rządzących” i próbę odwrócenia uwagi od innych problemów państwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.