Incydent w pociągu, 400 pasażerów musiało się przesiąść. Spółka wyjaśnia okoliczności
Do zdarzenia doszło w Opolu
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Media informowały, że 20 października w pociągu Pendolino relacji Warszawa Wschodnia-Wrocław Główny doszło do incydentu z udziałem dyrektora wykonawczego do spraw handlowych PKP Intercity oraz personelu pokładowego. Zdarzenie, które miało rozpocząć się od problemów z obsługą gastronomiczną Wars i zarzutów dotyczących wejścia konduktorki do kabiny maszynisty, miało doprowadzić - zdaniem mediów - do naruszenia nietykalności cielesnej kierownika pociągu przez dyrektora.
Po tym zdarzeniu kierownik pociągu miał trafić do szpitala, a konduktorka miała zostać odsunięta od obowiązków.
Miało to też konsekwencje dla pasażerów. Pociąg zakończył trasę na stacji Opole Główne.
Około 400 pasażerów musiało się przesiąść do innych składów, by dotrzeć do Wrocławia
PKP Intercity wyjaśnia incydent
PKP Intercity w poniedziałkowym stanowisku zarządu przekazało, że w związku ze zdarzeniem w spółce prowadzone jest postępowanie wyjaśniające obejmujące jego okoliczności oraz zachowanie wszystkich uczestników.
Zdaniem przewoźnika, dotychczasowe publikacje medialne "nie przedstawiają pełnego kontekstu zdarzenia, pomijając przede wszystkim główną przyczynę interwencji Dyrektora Wykonawczego ds. Handlowych PKP Intercity, którą była obecność osoby nieuprawnionej w kabinie maszynisty podczas jazdy pociągu".
Jak przekazała firma, dyrektor, po zauważeniu tej sytuacji, udał się do przedziału służbowego kierownika pociągu w celu jej wyjaśnienia.
"Monitoring nie potwierdza zarzutów"
"Spółka zabezpieczyła i przeanalizowała zapis monitoringu dokumentujący dalszy przebieg zdarzenia. Dotychczasowa analiza nagrania nie potwierdza zarzutów, jakoby dyrektor naruszył nietykalność cielesną kierownika pociągu" - czytamy w stanowisku Intercity.
"Bezpieczeństwo pasażerów jest dla PKP Intercity bezwzględnym priorytetem, a przestrzeganie zasad dostępu do kabiny maszynisty stanowi jeden z jego podstawowych wymogów. Każde naruszenie tych zasad wymaga odpowiedniej reakcji" - podała firma.
"Dodatkowo, dyrektor zwrócił uwagę na kwestie związane ze standardami obsługi pasażerów oraz organizacją pracy personelu pokładowego Wars, które również wymagają wyjaśnienia" - dodano.
Spółka doprecyzowała, że postępowanie dotyczy wszystkich uczestników, niezależnie od zajmowanego stanowiska.
"Podkreślamy, że przestrzeganie zasad bezpieczeństwa jest obowiązkiem każdego pracownika, podobnie jak zachowanie profesjonalizmu i wzajemnego szacunku, również podczas reagowania na nieprawidłowości" - czytamy.
PKP Intercity dodało, że do czasu zakończenia postępowania nie będzie przesądzać o odpowiedzialności poszczególnych osób.
"Apelujemy jednocześnie o powstrzymanie się od personalnych ataków i formułowania kategorycznych ocen na podstawie niepełnych informacji. Spółka poinformuje o wynikach postępowania i podejmie decyzje adekwatne do dokonanych ustaleń" - podkreślono.
PKP Intercity to największy międzyregionalny operator kolejowy, który zapewnia komunikację między dużymi miastami oraz popularnymi ośrodkami turystycznymi w kraju, a także umożliwia podróżowanie po Europie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.