Europejska wyspa pogrąża się w ciemności na kilka nocy. Powód jest niezwykły
Corvo zajmuje zaledwie 17 km kw. Mieszka na niej ok. 450 osób. Od 2019 roku co jesień gasną tu wszystkie latarnie, zwykle pod koniec października i na początku listopada, gdy młode ptaki opuszczają gniazda. W 2025 roku latarnie gasły już o godz. 21 przez sześć nocy, od 25 do 30 października. Przed i po tym okresie, od 21 października do 5 listopada, były wyłączane od północy do 5 rano.
Uliczne światła oślepiają ptaki
O ochronie burzyków mieszkańcy zaczęli myśleć już w 1991 roku. Właśnie wtedy zauważyli duże straty wśród młodych ptaków tego gatunku. Pisklęta pierwsze trzy miesiące życia spędzają w gniazdach, gdzie dorastają do pierwszego lotu przez ocean. Aby uchronić się przed drapieżnikami, burzyki i inne gatunki morskich ptaków odbywają takie podróże pod osłoną nocy, wykorzystując do nawigacji gwiazdy.
ZOBACZ: Egzotyczne ptaki uratowane. Przemytnicy ukryli papugi w walizkach
Niestety, światła latarni i neonów sprawiają, że ptaki tracą orientację. Zamiast nad morze, trafiają między domy i giną na wąskich uliczkach Corvo.
Ciemność zamiast latarni
Portugalskie Towarzystwo Badań nad Ptakami (SPEA), które organizuje akcję razem z gminą, chce przy okazji zwrócić uwagę na zanieczyszczenie światłem. Według szacunków organizacji na Azorach, Maderze i Wyspach Kanaryjskich ginie z jego powodu ok. 1100 ptaków morskich rocznie.
ZOBACZ: Obserwowali zwierzęta w zoo. Tak zachowywały się w czasie zaćmienia Słońca
30 października 2026 roku w godz. 20-23 SPEA wzywa mieszkańców, firmy i instytucje na Maderze i Porto Santo do wyłączenia zbędnego oświetlenia zewnętrznego. Do akcji przyłączyły się już m.in. gminy Funchal, Santa Cruz, Câmara de Lobos i Machico oraz lotnisko na Maderze.
Corvo idzie dalej i ogranicza światło także na co dzień. W jedynej miejscowości na wyspie, Vila do Corvo, stare lampy zastąpiono ciepłymi lampami LED, które świecą w dół i w sezonie wylotu ptaków można je przyciemnić nawet o 75 proc.
Brygady ratują zagubione ptaki
Obecnie na Azorach działają też brygady ratunkowe. W tym roku od 22 października do 10 listopada SPEA wraz z władzami archipelagu zbiera wolontariuszy, którzy w ramach kampanii "SOS Cagarro" ("SOS dla burzyków") szukają zagubionych ptaków i odprowadzają je nad ocean.
ZOBACZ: Naukowcy ogłaszają przełom. Chcą "wskrzesić" gatunek wymarły setki lat temu
Do brygad można dołączyć również na Corvo. Organizacja apeluje też do mieszkańców, żeby ograniczali oświetlenie na zewnątrz domów. Rok temu w samym miasteczku Vila Franca do Campo na wyspie São Miguel uratowano ok. 700 burzyków.
Wulkaniczny archipelag na Atlantyku
Azory, a właściwie Region Autonomiczny Azorów, to archipelag na Oceanie Atlantyckim, ok. 1400 kilometrów na zachód od wybrzeża Portugalii, do której należą. Region składa się z dziewięciu głównych wysp i kilku mniejszych wysepek wulkanicznego pochodzenia. Trzy z nich, Terceira, Pico i Graciosa, to miejsca uprawy winorośli. Na Pico wznosi się najwyższy szczyt Portugalii o tej samej nazwie, sięgający 2351 m n.p.m.
Według SPEA na Azorach gniazduje ok. 75 proc. światowej populacji burzyków żółtodziobych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.