ESPNRice bests Boone's belief by slugging homers 40, 41ESPN DeportesPortugal y CR7 debutan en la Nations LeagueBollywood HungamaSajid Nadiadwala’s Nadiadwala Grandson seals 11-month Andheri office space deal; pays Rs. 55 lakhs upfrontDaily MaverickLedgers of femicide: Why SA men think they’re the exceptionDigital SpyEastEnders confirms big Ash Panesar twist - here's what she's hidingAnime News NetworkCrunchyroll Screens Dive in Wonderland Film on November 16 in U.S. as Part of Anime Nights ProgramDeadlineApple TV Comedy ‘Protective Custody’ Rounds Out Cast With Five More AdditionsBillboardHere Are the Performers & Presenters for the 2026 VMAsPinkvillaAvengers Endgame Encore India Final Advance Booking: Marvel film sells 85,000 tickets in National Chains, eyes good startSportstarPortugal vs Wales LIVE SCORE - Cristiano Ronaldo almost scores in UEFA Nations League; POR vs WAL updatesWirtualna PolskaDwulatek wypił chemię budowlaną. Interweniował LPRCollider11 Years Later, This Forgotten 8-Part Fantasy Feels Like It Was Made To Be Binged
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Ryszard Chojnowski: Bez piractwa nie byłoby polskiej branży [Dzieje, odc. 28]

Translate

Gościem Marcina Giełzaka w programie "Dzieje" był Ryszard Chojnowski – znany tłumacz, pasjonat i ekspert branży. Rozmowa toczyła się wokół fascynującej historii elektronicznej rozrywki, jej ewolucji od prostych pikseli do miana pełnoprawnej sztuki oraz fenomenu polskiego gamedevu. Ekspert udowodnił, że gry komputerowe to nie tylko zabawa, ale dojrzałe medium, które kształtuje kulturę, uczy skomplikowanej historii i zmusza graczy do trudnej, filozoficznej refleksji.

Najważniejsze tematy rozmowy:

  • Gry jako dzieła otwarte: Gość programu przekonywał, że interaktywność medium pozwala graczom być współtwórcami dzieła, co absolutnie stawia gry na równi z kinem czy wielką literaturą.
  • Brak pamięci rodzi kreatywność: Chojnowski zauważył, że kultowe rozwiązania – jak słynna gęsta mgła w grze "Silent Hill" - były efektem sprzętowych ograniczeń, które sprytni twórcy przekuli w swój artystyczny atut.
  • Piractwo a polski sukces: Tłumacz postawił odważną tezę, że polska branża gier i komputeryzacja nie mogłyby powstać, gdyby nie prężnie działające w latach 80. i 90. giełdy komputerowe z nielegalnym oprogramowaniem.
  • Miękka siła polskiego eksportu: Według eksperta rodzima branża gier to obecnie jeden z naszych największych atutów na arenie międzynarodowej, a produkcje znad Wisły skutecznie promują polską kulturę na świecie.

Interaktywna opowieść i współtworzenie

Rozpoczynając dyskusję, Marcin Giełzak przywołał słowa legendarnego krytyka filmowego Rogera Eberta, który bezwzględnie odmawiał grom miana sztuki, porównując je do zwykłych szachów. Ryszard Chojnowski stanowczo odbił ten argument. - To bym mu powiedział, że literatura nie jest alfabetem i szachy to jest zbiór zasad przedstawiających określoną grę i tylko tyle - ripostował. Ekspert zauważył, że gracz, mając realny wpływ na losy bohaterów, przeżywa wirtualne wydarzenia o wiele głębiej. - Możemy stworzyć grę, w której szachy będą bohaterem i możemy sprawić, by to była opowieść. Interaktywna opowieść, w której gracz dozna wielu wzruszeń, radości i przeżyje może nawet swoiste katharsis - argumentował gość.

Mgła ograniczeń i bolesna edukacja

Chojnowski zwrócił uwagę, że dawne bariery sprzętowe często stymulowały wyobraźnię programistów i artystów. - Skoro nie możemy tych budynków, tego wszystkiego, to zrobimy mgłę. I tam mgła nieprawdopodobnie dodaje klimatu - wspominał kulisy powstawania klasycznej gry "Silent Hill", w czasach, gdy brakowało pamięci RAM. Tłumacz z entuzjazmem podkreślał też edukacyjny walor cyfrowych produkcji. - Wystarczy zagrać w "Civilization" chociażby, żeby poznać dzieje ludzkości, oczywiście bardzo skondensowane i w dużej mierze uproszczone - zauważył ekspert. Dodał, że tytuły takie jak polskie "This War of Mine" czy gra "Papers, Please" potrafią uczyć empatii i pokazywać przerażające mechanizmy państw autorytarnych.

Szara strefa matką polskiego sukcesu

Szczególnie gorącym wątkiem okazały się narodziny polskiego gamedevu, który dziś święci triumfy pod każdą szerokością geograficzną. Gość Giełzaka wygłosił na ten temat mocną, nieco kontrowersyjną tezę. - Moim zdaniem tak naprawdę bez piractwa w latach osiemdziesiątych nie byłoby polskiej branży - ocenił bez ogródek Chojnowski. Przypomniał, że w czasach PRL-u i we wczesnych latach 90. legalne oprogramowanie było nad Wisłą abstrakcją, a rozkwit talentów miał miejsce na gwarnych giełdach. - Wiem, że można teraz na to się krzywić, że to było nielegalne. Wtedy to było legalne (...) Gdyby nie to, nie rozwinęłaby się wtedy polska branża, nie byłoby nikogo stać na to - podsumował znawca, wspominając też złotą erę czasopism poświęconych grom, takich jak "Top Secret" czy "Secret Service".

Zobacz, o czym jeszcze rozmawiamy:

  • Dawid Bowie na cyfrowej scenie? Wielkie muzyczne legendy, które zachwyciły się wirtualnymi światami i komponowały do gier.
  • Kultowa zemsta na Nintendo. Jak nieudany kontrakt i urażona duma inżynierów zrodziły pierwsze PlayStation.
  • Francuski eksperyment z lat 80. Dlaczego odgórny, państwowy program cyfryzacji zupełnie niespodziewanie wychował pokolenie geniuszy.
  • Polityk ojcem chrzestnym komputerów. Zaskakująca rola Aleksandra Kwaśniewskiego przy tworzeniu legendarnego magazynu "Bajtek".
  • Zbroja dla konia, która zmieniła wszystko. Kulisy chciwej decyzji, która na zawsze otworzyła puszkę Pandory z mikropłatnościami.

Powyższy tekst to jedynie skrót rozmowy - obejrzyj nagranie, by poznać pełny kontekst i wszystkie argumenty gościa.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.