„Mamy pewne dowody”. Minister sprawiedliwości pytany o motywy zamachowca z Krakowa

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 8 listopada (21:22)
„Nie chcę ujawniać materiałów z postępowania, ale mamy pewne dowody, które rzucają głębsze światło na cały ten dramat” - powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, pytany o motywy sprawcy sobotniej strzelaniny w Krakowie. Zaznaczył, że jeżeli napastnik przeżyje, to może usłyszeć bardzo poważne zarzuty, za które grozi dożywocie.
Waldemar Żurek (fot. Radek Pietruszka) /PAP
W sobotę po południu 24-letni Michał O. wjechał czarnym Subaru na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany, trafił do szpitala. Mężczyzna miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję.
W niedzielę wieczorem minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział na antenie TVP Info, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie. Czy te motywy to były rzeczywiście jakieś problemy rodzinne, czy też podłoże było zupełnie inne, tego nie wiemy, ale nie możemy wykluczyć tutaj tych właśnie motywacji, które legły u podstaw tak dramatycznych zdarzeń. Nie chcę ujawniać materiałów z postępowania, ale mamy pewne dowody, które rzucają głębsze światło na cały ten dramat - mówił.
Szef resortu sprawiedliwości nie chciał ujawnić kolejnych informacji dotyczących sprawcy. Służby bardzo skrupulatnie analizują przedmioty, które znaleziono przy nim i to, co posiadał także w domu. Wydaje mi się, że możemy z bardzo dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że działał sam - mówił.
Dodał, że „samotne wilki” popełniające takie przestępstwa to „często osoby zaburzone”, a zapobieżenie takim czynom jest bardzo trudne. Widzieliśmy bardzo dobrą, wręcz wzorcową akcję służb: policji i strażników miejskich. Muszę to podkreślić raz jeszcze: praktycznie po trzech minutach od momentu rozpoczęcia tego zabójczego rajdu policjanci oddali pierwsze strzały - mówił minister.
„Jeżeli sprawca przeżyje, to grozi mu dożywocie”
Waldemar Żurek przypomniał, że zostało wszczęte śledztwo, a napastnikowi grożą bardzo poważne zarzuty. Jeżeli sprawca przeżyje, to grozi mu dożywocie. Musimy poczekać, aż służby i policja zbadają te wszystkie jego kontakty telefoniczne, internetowe. Sprawdzą, z kim się kontaktował, czy stały jeszcze za tym jakieś organizacje, czy inne osoby - mówił prokurator generalny, podkreślając, że w dniu ataku 24-latek z pewnością działał sam.
Pytany o „radykalne poglądy” sprawcy, minister sprawiedliwości powiedział, że nie chce się na ten temat wypowiadać. Jako prokurator generalny mam pewne ograniczenia związane z postępowaniem przygotowawczym, ale też wiem, że było ogromne oczekiwanie wobec ministra (spraw wewnętrznych i administracji Marcina) Kierwińskiego. To jest zrozumiałe, że opinia publiczna chce mieć takie informacje, więc moim zdaniem minister miał przesłanki do tego, żeby w tym momencie takiej informacji udzielić. Ja zamilknę - mówił.
Dodał, że prokuratura będzie informować o motywach sprawcy, jeśli uzna, że ujawnienie tych informacji nie zaszkodzi śledztwu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.