Daily MaverickAFTER THE BELL: The fall of Numsa’s Irvin Jim — when institutions outgrow their eternal leadersESPNPower Rankings: How did an action-packed Week 8 change the top 25?The Jerusalem PostLikud files police complaint against Eisenkot campaign manager over Polymarket postESPN DeportesA qué hora es la entrega del Balón de Oro 2026The Hollywood ReporterAMC Global Media Chief Communications Officer Georgia Juvelis Exiting Later This Year3DNewsДыры в PHP начали использоваться в реальных атаках — подтверждены успешные взломыDeadlineGeorgia Juvelis Leaving As Chief Communications Officer Of AMC Global Media After 19 Years With CompanyZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioEuronewsAnthropic's IPO filing shows off soaring revenues as the company warns of AI's 'risks to humanity'Wirtualna PolskaZarzuty dla Brauna, Polska komentuje doniesienia ws. Orbana [SKRÓT DNIA]BillboardBeyoncé Explains Why Even People Who ‘Can’t Stand’ Her Music Like Her Hair-Care Productsn-tvRichter entscheidet gegen Trump: Entlassung von Epstein- und "Diddy"-Ermittlerin war unzulässig
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

Sharon Osbourne o ostatnich chwilach z Ozzym. "Poprosił, żebym go dwa razy pocałowała"

Translate
Ozzy Osbourne i Sharon Osbourne

Ozzy Osbourne (1948-2025)

Źródło wideo: Sony Music, tvn24.pl

Źródło zdj. gł.: : Xavier Collin / Avalon / PAP

Sharon Osbourne opowiedziała, jak wyglądały ostatnie chwile spędzone z mężem. W rozmowie z BBC przyznała, że codziennie odwiedza grób zmarłego w ubiegłym roku Ozzy'ego Osbourne'a.

Ozzy Osbourne zmarł w lipcu 2025 roku w wieku 76 lat w swoim domu w Buckinghamshire, zaledwie kilkanaście dni po pożegnalnym koncercie zespołu Black Sabbath. Przyczyną jego śmierci był zawał serca. Od lat artysta zmagał się też między innymi z chorobą Parkinsona i chorobą wieńcową. W opublikowanym właśnie wywiadzie dla BBC żona Ozzy'ego, Sharon, wspominała ostatnie chwile spędzone z mężem.

Sharon Osbourne: poprosił mnie, żebym go dwa razy pocałowała

Jak mówiła, Ozzy w dniu śmierci - tak jak miał w zwyczaju - wstał wcześnie i zszedł na dół poćwiczyć, podczas gdy ona jeszcze spała. Niedługo potem doznał zawału. Choć wezwano śmigłowiec pogotowia ratunkowego i ratownicy medyczni próbowali go ratować, było już za późno. Żona muzyka wspomniała też noc poprzedzającą te wydarzenia i ostatnie słowa męża skierowane do niej.

- Rozmawialiśmy w nocy. Ozzy obudził się w nocy i poprosił mnie, żebym go dwa razy pocałowała, więc to zrobiłam. A potem powiedział: "Przytul mnie, przytul mnie mocno" i zrobiłam to - opowiedziała. - I następne, co pamiętam, to że było już wcześnie rano i ktoś wbiegł do pokoju, mówiąc: "Zejdź na dół, natychmiast" - dodała.

Ozzy Osbourne z żoną Sharon

Ozzy Osbourne z żoną Sharon

Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ARMANDO ARORIZO

Ozzy i Sharon byli parą przez ponad pięć dekad. Poznali się w 1970 roku, a ślub wzięli w 1982 roku. - To był niezwykły związek, bo przeżywaliśmy zarówno wspaniałe chwile, jak i straszne upadki. Ale pod koniec życia wiedział, jak bardzo był kochany - przyznała. I dodała: - Straciłeś miłość swojego życia, więc nie budzisz się po prostu rano i nie mówisz: "Już mi lepiej. Wyleczyłem się". Nigdy się z tym nie pogodzisz. Ale uczysz się z tym żyć i właśnie to staram się robić - podkreśliła.

Sharon Osbourne przyznała też, że reakcja fanów była bardzo pomocna dla rodziny zmarłego w poradzeniu sobie z żałobą. Przyznała, że wszystkie kartki i wiadomości od fanów zostały zebrane, posortowane i sfotografowane, a kwiaty trafiły do kompostownika w rodzinnym ogrodzie, gdzie pochowano Ozzy'ego.

Przekazała, że codziennie odwiedza grób męża. - Widzę go z okna - dodała. - Nie było mowy, żebym pochowała Ozzy'ego na publicznym cmentarzu. Widziałam, co dzieje się z innymi osobami publicznymi. Nie ma tam spokoju, bo ludzie chcą przychodzić i okazać szacunek. To niekończąca się historia, a ja chciałam, żeby Ozzy spoczął w spokoju i po prostu był - dodała.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.