Putin wściekły po sobotnich atakach. „Spodziewajcie się reakcji”

Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził w sobotę, że Kijów, atakując cele gospodarcze w Rosji, „otworzył puszkę Pandory”. Dodał, że Rosja uderzy w „najbardziej wrażliwe sektory gospodarki Ukrainy”. Rosjanie ogłosili, że wskutek ostatnich ukraińskich ataków dronowych zginęło co najmniej sześć osób. W ogniu stanęło m.in. centrum logistyczne firmy Ozon - rosyjskiego giganta e-commerce, oraz zakład przemysłowy w obwodzie samarskim.
Władimir Putin zapowiada ataki odwetowe na Ukrainę, chce odwetu m.in. za spalenie magazynu firmy Wildberries. Fot. TATYANA MAKEYEVA/AFP/East News - Shutterstock /AFP/East News
Ukraina latem tego roku nasiliła kampanię ataków dronów wymierzonych w rosyjską infrastrukturę gospodarczą, w tym rafinerie ropy naftowej i magazyny sprzedawców internetowych, starając się zniszczyć infrastrukturę, która według Ukrainy odgrywa kluczową rolę w wysiłku wojennym Rosji .
Rosja odpowiedziała atakami na ukraińską infrastrukturę gospodarczą, w tym na ukraiński eksport zboża przez Morze Czarne.
Putin: Cóż, spodziewajcie się reakcji
Reżim w Kijowie postanowił zaszkodzić naszej gospodarce. Co zrobił? Sam otworzył puszkę Pandory. Cóż, spodziewajcie się reakcji wymierzonej w wasze najwrażliwsze sektory gospodarki – powiedział Putin w komentarzu dla dziennikarza rosyjskiej telewizji państwowej.
Jak zwraca uwagę Reuters, Putin stwierdził, że ataki, które zagroziły ukraińskiemu eksportowi produktów rolnych, nie spowodują globalnych niedoborów żywności, ponieważ Rosja będzie w stanie zastąpić ukraiński eksport, mimo że Kijów zaatakował rosyjską infrastrukturę eksportową zboża.
Napotykamy trudności związane z dostawą naszych towarów, ale rozwiążemy te problemy. W rezultacie na rynku globalnym nie będzie niedoborów – powiedział Putin.
Przypomnijmy, Rosja i Ukraina przystąpiły do wynegocjowanej przez Turcję umowy o ochronie eksportu zboża przez Morze Czarne. Rosja wycofała się jednak z umowy w 2023 roku.
Rosyjski przywódca powtórzył również swoje stanowisko, że Moskwa jest otwarta na rozmowy pokojowe, ale wyłącznie na podstawie „realnych warunków na miejscu”, a nie, jak to określił, „egzotycznych” propozycji, które, jak stwierdził, Ukraina składała za pośrednictwem pośredników.
Ukraińskie drony nad Rosją
Jak podała w sobotę agencja Reutera, powołując się na rosyjskie władze, co najmniej sześć osób zginęło w wyniku ukraińskich ataków dronów w Kraju Krasnodarskim, obwodzie biełgorodzkim oraz okupowanym przez Rosję obwodzie Ługańskim.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego Wieniamin Kondratjew poinformował, że w ataku na port w Jejsku nad Morzem Azowskim zginęło dwoje dzieci, a dwie osoby dorosłe zostały ranne. W jednym z obiektów w porcie wybuchł pożar.
P.o. gubernatora obwodu biełgorodzkiego, graniczącego z Ukrainą, Aleksandr Szuwajew ujawnił, że w ukraińskich atakach zginęły dwie osoby, a 13 zostało rannych.
W Briańsku, położonym w pobliżu granicy z Ukrainą i Białorusią, ranne zostały cztery osoby – poinformowały lokalne władze.
W Ługańsku, w okupowanej przez Rosję części wschodniej Ukrainy, mianowany przez Moskwę gubernator Leonid Pasecznik poinformował o śmierci dwóch cywilów, w tym 16-letniego chłopca. Dziewięć osób zostało rannych.
Gubernator obwodu samarskiego Wiaczesław Fiedoriszczew poinformował na Telegramie, że kilka osób zostało rannych w wyniku ataków na magazyn należący do centrum logistyczne firmy Ozon, rosyjskiego giganta e-commerce, oraz zakład przemysłowy w obwodzie samarskim. Fiedoriszczew nie podał nazwy zaatakowanego zakładu, natomiast wojsko ukraińskie poinformowało wcześniej, że celem ataku była rafineria w Nowokujbyszewsku.
Był to pierwszy zgłoszony atak na obiekty Ozonu po tygodniach ataków dronów na jego większego konkurenta, firmę Wildberries.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.