Prokuratura o "saloniku VIP" w Szpitalu Południowym. Zeznania tego nie potwierdzają
Dotychczas zebrane dowody w postaci zeznań świadków nie potwierdzają, iż pomieszczenie przejęte od Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa było wykorzystywane w innym celu niż przewidziano w regulaminie szpitala – powiedział w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Odniósł się w ten sposób do informacji o tzw. saloniku VIP w Szpitalu Południowym.
Prok. Piotr Antoni Skiba
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Burakowski
Śledczy podkreślił, że w szczególności nikt nie potwierdził, iż widział jakichś polityków czy celebrytów. – Zabezpieczyliśmy monitoring, z którego również nie wynika, aby ktoś w ciągu ostatnich dni przed zabezpieczeniem monitoringu udzielał tam jakichkolwiek świadczeń – dodał podczas konferencji prasowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Prokurator o tzw. saloniku VIP
– Natomiast w zeznaniach kilku świadków, głównie z rejestracji SOR-u, pojawiła się kwestia skróconej ścieżki udzielania porad medycznych – zaznaczył. Wyjaśnił, że osoby, które dzwoniły na rejestrację, prosiły o poradę u doktora Dawida K., jak również powoływały się (na to-red.), że telefon dostały w specjalnym trybie od tego lekarza.
Przekazał też, że prokuratura wytypowała już kilkanaście osób, zarówno polityków, jak i osoby rozpoznawalne, które będą przesłuchiwane w ciągu najbliższych tygodni przez prokuraturę i CBA.
Według Portalu Zero oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania były wykonywane niemal bezpośrednio po zarejestrowaniu się.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.