"Zamknijcie granice". Paryż jak "po wojnie", Trump reaguje

Przez Francję przechodzą protesty wywołane rosnącymi kosztami życia. Ich skala jest ogromna. W sobotę doszło do zamieszek, podczas których agresywne grupy zaatakowały m.in. budynki publiczne.
"Francja płonie! Imigracja ludzi z zupełnie innego świata, ludzi z nienawiścią w sercach, zniszczyła ten niegdyś wielki kraj. Zamknijcie swoje granice i przejmijcie kontrolę, zanim będzie za późno!" - napisał prezydent USA Donald Trump na platformie Truth Social.
Francja. Protesty przerodziły się w zamieszki
Premier Francji Sebastien Lecornu ogłosił w sobotę późnym wieczorem, że 1200 osób zostało aresztowanych, a 150 policjantów i żandarmów odniosło obrażenia podczas zamieszek, które wybuchły na marginesie sobotnich demonstracji w kraju.
Szef francuskiego resortu spraw wewnętrznych Laurent Nunez mówił w niedzielę, że liczba zatrzymanych wzrosła do 1800. Dodatkowo poinformował, że trwają śledztwa w celu pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich sprawców podpaleń i grabieży.
- To tak, jakbyśmy mieli wojnę - ocenił skalę zamieszek 78-letni mieszkaniec Paryża w rozmowie z AFP.
Paryż w chaosie, na ulicach ogień. "Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieliśmy"
Stolica Francji doświadczyła "poziomu przemocy, jakiego, jak sądzę, nigdy wcześniej nie widzieliśmy" - mówiła w rozmowie z AFP wicemer Paryża Lamia El Aaraje.
W Paryżu i innych francuskich miastach splądrowano setki sklepów. Według francuskiej Federacji Handlu Detalicznego i Hurtowego straty zanotowało łącznie 1500 firm - ich suma ma sięgać setek milionów euro.
Wkrótce więcej informacji.
Nawrocki zapytany o układ Trump-Putin. "Moje stanowisko jest jasne"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.