„Życie jest za drogie!” Olbrzymie protesty we Włoszech i Portugalii

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 17 października (21:53)
Chociaż uwaga światowych mediów ogniskuje się na wydarzeniach w Paryżu i innych francuskich miastach, do potężnych demonstracji doszło także w innych krajach Europy. We Włoszech i Portugalii obywatele wyszli na ulice, by protestować przeciwko rosnącym kosztom życia. Doszło do gwałtownych starć z policją.
Ogień i barykady na Piazza Duomo w Mediolanie (fot. PIERO CRUCIATTI) /AFP/East News
Starcia podczas demonstracji we Włoszech. Zamieszki w centrum Mediolanu
W Mediolanie doszło do gwałtownych starć uczestników protestu z policją. Najpoważniejsze zajścia miały miejsce w sobotę w rejonie placu Katedralnego w Mediolanie. Po rozwiązaniu pochodu w okolicach Piazza Cordusio kilkuset uczestników miało podzielić się na mniejsze grupy i zgromadzić przed katedrą.
Według relacji ANSA policja użyła gazu łzawiącego i odparła protestujących, gdy w jej stronę poleciały barierki, kamienie oraz petardy. Demonstranci mieli też uszkodzić i splądrować samochód karabinierów, a także zniszczyć kilka policyjnych pojazdów.
W centrum miasta powstały prowizoryczne barykady. Podpalono również stos złożony m.in. ze stolików z lokali gastronomicznych. Ogień ugaszono przy użyciu armatki wodnej.
Włoska agencja podała, że w związku z zamieszkami zatrzymano i wylegitymowano część osób. Według informacji publikowanych przez ANSA rannych zostało co najmniej czterech funkcjonariuszy oraz 20 uczestników protestu. Kilka osób przewieziono do szpitala.
Uszkodzone zostały m.in. przystanki komunikacji miejskiej i witryny budynków. ANSA informowała również o splądrowaniu sklepów.
Do starć doszło także przed dworcem kolejowym w Bolonii. Jak podaje ANSA, zamaskowani młodzi ludzie rzucali kamieniami i innymi przedmiotami w stronę służb. Policja wykorzystała armatki wodne i gaz łzawiący. Protest przeniósł się z placu przed stacją w kierunku pobliskich ulic.
W Turynie podczas demonstracji przeciwko rosnącym kosztom życia doszło do napięć, również między samymi uczestnikami pochodu. Organizatorzy mieli apelować do części młodych osób o zdjęcie kapturów i niezasłanianie twarzy. W stronę policjantów rzucano butelkami.
Meloni krytykuje demonstracje
Premier Włoch Giorgia Meloni napisała w mediach społecznościowych, że prawo do manifestowania poglądów nie oznacza przyzwolenia na „pustoszenie miast”. Wezwała opozycję do jasnego potępienia przemocy.
Każda powściągliwość wobec przemocy ulicznej staje się jej usprawiedliwieniem. Milczenie jest nie do przyjęcia – oświadczyła szefowa włoskiego rządu.
Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala zaznaczył z kolei, że przyczyny protestu można zrozumieć, jednak ataki na funkcjonariuszy oraz zniszczenia w mieście są nieuzasadnione.
W Rzymie odbyła się natomiast pokojowa manifestacja zorganizowana przez centralę związkową CGIL pod hasłem dotyczącym pracy, pokoju, środowiska, opieki społecznej i konstytucji. Jej lider Maurizio Landini zapowiedział strajk generalny na 20 listopada.
Protesty przeciwko drożyźnie w Portugalii. Tysiące osób na ulicach
Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało także w sobotę w największych portugalskich miastach przeciwko rosnącym kosztom życia. Demonstranci wskazywali przede wszystkim na wysokie ceny wynajmu mieszkań, żywności i paliw.
Najliczniejszy protest odbył się po południu w centrum Lizbony. Zorganizowała go największa centrala związkowa w Portugalii – CGTP. Według organizatorów w demonstracji uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.
„Życie jest za drogie!” – skandowali uczestnicy. Wśród haseł pojawiały się też wezwania do podwyżek wynagrodzeń i „sprawiedliwych płac dla wszystkich”.
Mniejsze manifestacje, z udziałem kilku tysięcy osób, przeprowadzono również w Porto, Coimbrze oraz Funchal na Maderze.
Wieczorem demonstranci zaczęli rozbijać namioty na placu Rossio w Lizbonie oraz na placu Jana I Dobrego w Porto. Policja przekazała, że uczestnicy protestów nie otrzymali zgody na tworzenie w tych miejscach koczowisk.
W Porto protest trwa już od ponad tygodnia. W czwartek funkcjonariusze usunęli namioty z zajmowanego przez manifestantów placu. Podczas konfrontacji z policją rannych zostało około 40 osób.
Uczestnicy sobotnich demonstracji w Lizbonie i Porto domagali się także zaprzestania stosowania przemocy wobec protestujących.
W ciągu ostatniego roku ceny żywności oraz paliw w Portugalii wzrosły średnio o 15 proc. W przekazanych informacjach wskazano, że główną przyczyną był kryzys na Bliskim Wschodzie.
O ponad 10 proc. podrożał również wynajem mieszkań. Najwyższe stawki obowiązują w Lizbonie i Porto. Średnia cena wynajmu metra kwadratowego mieszkania w tych miastach wynosi od 18 do 25 euro.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.