Rana, której nie można wyleczyć. Ocalali z ataku chemicznego w Syrii wciąż żyją w koszmarze. "Widzę tylko zwłoki"
— Niestety, wciąż żyję — mówi Mohammed Sulejman Abo Alkair, a jego zielone oczy są przygnębione i nieobecne.
38-latek wychodzi ze swojego salonu na dach i wskazuje na kępę drzew — samotną plamkę zieleni w morzu szarych gruzów. To właśnie tam, o drugiej w nocy ponad 13 lat temu, świst rakiety zakończył się nie wybuchem, lecz głuchym uderzeniem.
Czytaj nas częściej w Google
Mohammed przez chwilę odczuwał ulgę, że został oszczędzony. Ale potem pojawiła się chmura sarinu — środka paraliżującego układ nerwowy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.