Eksperci zabrali głos. Trzy scenariusze Putina w wojnie z Ukrainą
Władimir Putin staje przed wyborem dalszej strategii w wojnie Rosji z Ukrainą: może próbować wymusić ustępstwa terytorialne, zwiększać presję na NATO i UE albo połączyć ofensywę w Donbasie z uderzeniami w energetykę Ukrainy i szeroką mobilizacją. Taką analizę przedstawili eksperci.
Władimir Putin
Źródło zdjęć: © AFP, EastNews | GAVRIIL GRIGOROV
Najważniejsze informacje:
- Jonathan Sweet i Mark Toth opisali trzy możliwe kierunki działań Kremla: nacisk na ustępstwa Ukrainy, eskalację presji na NATO i UE oraz wariant militarny z mobilizacją.
- W scenariuszu presji na Zachód autorzy wskazali m.in. działania hybrydowe, groźby uderzeń na zakłady zbrojeniowe w Niemczech i Wielkiej Brytanii oraz rozmieszczenie wyrzutni Oriesznik na Białorusi.
- Najbardziej ryzykowny wariant, według autorów, łączy dalsze szturmy w Donbasie z atakami na infrastrukturę energetyczną Ukrainy przed zimą.
- Eksperci zwrócili uwagę na problem dezinformacji na szczytach rosyjskiego dowództwa oraz na to, że rozmowy z udziałem amerykańskich wysłanników nie zbliżyły stron do wspólnych warunków.
Były oficer amerykańskiego wywiadu wojskowego Jonathan Sweet oraz ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego Mark Toth na łamach portalu Hill ocenili, że przedłużająca się wojna zmusza Władimira Putina do wyboru kolejnych kroków. Ich zdaniem rosyjski przywódca ma świadomość, że czas działa na jego niekorzyść, ale nadal widzi kilka możliwych dróg działania.
Pierwszy scenariusz, opisany przez autorów, zakłada próbę wpłynięcia na prezydenta Donalda Trumpa, by skłonił Ukrainę do ustępstw terytorialnych. W wariancie tym pojawia się m.in. wątek oddania Donbasu w zamian za obietnice szerokiej współpracy gospodarczej między USA a Rosją.
Presja Rosji na NATO i Unię Europejską
Drugą opcją ma być nasilenie presji na NATO i Unię Europejską poprzez groźby rozszerzenia konfliktu. Sweet i Toth wskazali, że Moskwa już realizuje taki kierunek m.in. przez działania hybrydowe, groźby uderzeń na zakłady zbrojeniowe w Niemczech i Wielkiej Brytanii oraz rozmieszczenie wyrzutni rakiet Oriesznik na Białorusi.
Autorzy podkreślili, że ich zdaniem najbardziej niebezpieczny jest trzeci scenariusz. Zakłada on kontynuację szturmów w Donbasie, połączoną z atakami na infrastrukturę energetyczną Ukrainy przed nadchodzącą zimą. W ich ocenie taki wariant wymagałby w Rosji ogłoszenia powszechnej mobilizacji na dużą skalę.
"Kreml z powodu ogromnych strat może być zmuszony do zmobilizowania nawet 600 tys. żołnierzy po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej" – podkreślają eksperci na łamach Hill.
Dezinformacja w rosyjskim dowództwie i obraz wojny
Sweet i Toth zwrócili też uwagę na dezinformację na najwyższych szczeblach rosyjskiego dowództwa. Wskazali, że w takim układzie Putin może otrzymywać obraz sytuacji, który nie odpowiada realiom pola walki.
"Putin wierzy, że wygrywa, ponieważ jego generałowie boją się przedstawić mu realny obraz pola bitwy" – zaznaczają Sweet i Toth, przywołując przykład fałszywych doniesień o rzekomym zajęciu Świętogórska, które szybko podważyły nagrania opublikowane przez ukraińskie siły.
Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie trwa już ponad 1,6 tys. dni, znacznie przekraczając pierwotne założenia Moskwy. Mimo prowadzonych niedawno rozmów z udziałem amerykańskich wysłanników Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, żądania Kijowa i Moskwy nadal nie pasują do siebie.
Według szacunków analityków wojskowych rosyjskie straty przekroczyły 1,5 mln zabitych i rannych, a brak znaczących postępów w obwodzie donieckim zmusza rosyjskie dowództwo do ciągłego przesuwania terminów osiągnięcia celów operacyjnych.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.