"Federacja Rosyjska eskaluje". Szef MON o "najgorszym scenariuszu"
Prowadząca Magda Sakowska przytoczyła słowa premiera Donalda Tuska, który mówił, że "musimy przygotować się nawet na najgorszy scenariusz". - Co to znaczy? - zapytała i dodała, że "jak się rozmawia z ludźmi, to ten najgorszy scenariusz jest taki, że tutaj zaczną spadać rosyjskie drony, na polskim terytorium, a nie koło granicy".
- Dokładnie to jest ten najgorszy scenariusz, czyli wojna - odparł Kosiniak-Kamysz. - Wojna jest zawsze najgorszym, co nas może spotkać. Wszystkie te działania, które realizujemy - zbrojenia, świadomość społeczna, odporność, sojusze - są po to, żeby wojny nie było. Ale Federacja Rosyjska eskaluje - stwierdził na antenie Polsat News.
Władysław Kosiniak-Kamysz o zagrożeniu ze strony Rosji: Dzielą nas centymetry
Sakowska znów odniosła się do słów szefa rządu, który mówił, że "decydujące, trudne będą najbliższe miesiące". - Czy polski rząd przygotowuje kraj na wojnę? - zapytała.
- Tę ewentualność rozważamy od pierwszego dnia, kiedy objęliśmy rządy. Wojna się toczy tuż przy naszej granicy. Ona nie jest za jakąś wielką ścianą, tylko dzielą nas centymetry od tego, gdzie spadają drony, giną ludzie - powiedział wicepremier.
ZOBACZ: "W ciągu dwóch, trzech dni". Doradca Putina zagroził Polsce
Minister podkreślił, że "niektórzy próbują zamknąć oczy, zatkać uszy, nie widzieć, nie słyszeć, powiedzieć, że to nie nasza wojna". - A widzimy, co się dzieje dzisiaj nad Litwą. Włoskie samoloty, zestrzelony dron, wczoraj czy przedwczoraj przelatujący dron. Zabezpieczenie drona na Morzu Bałtyckim przez nas. Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie - stwierdził, odnosząc się do ostatnich działań eskalacyjnych ze strony Kremla.
Podkreślił, że Rosja "czuje się dużo pewniej". - Jeżeli dzisiaj byśmy oceniali sytuację Moskwy i Kijowa, to tak jak w maju sytuacja w Kijowie była bardzo optymistyczna, a w Moskwie pesymistyczna, we wrześniu to się zupełnie odwróciło - powiedział wicepremier.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.