Koszmarne dożynki. Największe problemy u 2-latka i 17-latki
Kilkanaście osób trafiło do lekarzy z poważnymi dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi po gminnych dożynkach w Mieleszynie (powiat gnieźnieński). Wśród poszkodowanych znalazł się m.in. wójt gminy. U części pacjentów potwierdzono salmonellę, a w najcięższym stanie jest dwuletni chłopiec, u którego rozwinęła się sepsa.
Masowe zatrucie na dożynkach w gminie Mieleszyn
Źródło zdjęć: © Facebook | Gmina Mieleszyn
O niepokojących objawach u uczestników weekendowej imprezy informują lokalne media oraz stacja TVP3 Poznań. Z ustaleń wynika, że do placówek medycznych z objawami zatrucia pokarmowego zgłosiło się kilkanaście osób. Część z nich wymagała hospitalizacji. Badaniom poddało się dotychczas 19 osób - u trzech z nich oficjalnie potwierdzono obecność pałeczek salmonelli.
Źródłem zatrucia był strogonow?
Najpoważniej sytuacja wygląda w przypadku dwóch pacjentów: 2-letniego chłopca oraz 17-letniej dziewczyny, którzy przebywają obecnie w szpitalu w Gnieźnie.
Jak ustalił lokalny portal moje-gniezno.pl, oboje hospitalizowani pacjenci spożywali na dożynkowym festynie tę samą potrawę - strogonowa.
U 2-latka pierwsze niepokojące objawy wystąpiły tuż po zakończeniu imprezy. Początkowo rodzice podejrzewali zwykłą infekcję wirusową, tzw. jelitówkę, jednak stan dziecka zaczął się gwałtownie pogarszać. Bakterie salmonelli przedostały się do układu krążenia, co doprowadziło do rozwoju groźnej dla życia sepsy salmonellowej.
Sanepid wszczął dochodzenie
Sprawa została niezwłocznie zgłoszona do inspekcji sanitarnej. Poważne dochodzenie epidemiologiczne prowadzi obecnie Sanepid, którego zadaniem jest precyzyjne ustalenie źródła skażenia żywności.
Na ten moment służby sanitarno-epidemiologiczne nie są w stanie jednoznacznie wskazać konkretnego stoiska gastronomicznego ani podmiotu, który odpowiadał za przygotowanie i serwowanie zakażonego jedzenia. Trwa weryfikacja próbek i przesłuchiwanie osób zaangażowanych w organizację poczęstunku.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.