Rosja na szczycie G20, UE nie kryje oburzenia. "To nie czas"
Wypowiedź unijnego komisarza padła we wtorek w Asheville w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywa się spotkanie szefów resortów finansów największych światowych gospodarek. Dombrovskis odniósł się do obecności rosyjskiego ministra finansów Antona Siłuanowa na obradach oraz jego rozmowy z gospodarzem szczytu, sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Nie uważamy, by teraz lub w przewidywalnej przyszłości był czas na normalizację Rosji — powiedział Dombrovskis podczas briefingu prasowego. Podkreślił, że dla przedstawicieli państw europejskich kłopotliwe jest prowadzenie rozmów o newralgicznych kwestiach ekonomicznych z reprezentantami kraju prowadzącego działania wojenne i codziennie zabijającego ludność cywilną.
Czytaj nas częściej w Google
Sprzeciw Europy wobec obecności Rosji
Przyjazd rosyjskiego przedstawiciela na obrady ministrów G20 — po raz pierwszy od momentu ataku Moskwy na Ukrainę — zaskoczył europejskich uczestników szczytu. Delegacje z Europy doprowadziły do tego, że organizatorzy wykluczyli Rosjan ze wspólnej fotografii uczestników spotkania, określanej jako family photo.
Komisarz zwrócił uwagę, że państwa europejskie wystąpiły ze spójnym stanowiskiem, które przedstawiły również podczas obrad ministrów finansów G7, zorganizowanych równolegle do szczytu w Asheville. Dombrovskis zapowiedział rozmowy z Bessentem na temat sytuacji w Ukrainie i polityki wobec Kremla. Zaznaczył, że unijna pozycja w tej kwestii została jasno przedstawiona także podczas poniedziałkowych obrad G7.
Przedstawiciel Brukseli przypomniał o realizowanym przez Wspólnotę programie pomocowym dla Ukrainy, opiewającym na 90 mld euro na bieżący i nadchodzący rok. Ta suma zabezpiecza mniej więcej dwie trzecie zapotrzebowania finansowego Kijowa w tym czasie.
— Wzywamy naszych partnerów międzynarodowych w G7 i poza G7, by zwiększyli swój udział — powiedział komisarz. Dodał, że identyczny apel skierowano również pod adresem administracji amerykańskiej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.