Sąd wskazał odpowiedzialnych za pożar w gorzowskiej uczelni. Usłyszeli wyroki
Poważny pożar budynku Akademii w Gorzowie Wielkopolskim
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim
Wyrok ogłosił w poniedziałek Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim. Oskarżeni o nieumyślne spowodowanie pożaru budynków gorzowskiej uczelni - właściciel firmy dekarskiej i jego pracownik - zostali uznani za winnych. Sąd skazał obu mężczyzn na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i zobowiązał do pracy zarobkowej w okresie próby.
Na 48-letniego właściciela firmy Roberta B. nałożył 10 tysięcy złotych grzywny i obowiązek zapłaty 500 tysięcy złotych na rzecz akademii tytułem częściowego odszkodowania. 45-letni Sławomir R. ma zapłacić 20 tysięcy złotych grzywny. Do tego obaj oskarżeni mają pokryć koszty sądowe, każdy po ponad 26 tysięcy złotych, oraz po ponad 8 tysięcy złotych na pokrycie wydatków związanych z powołaniem przez akademię oskarżyciela posiłkowego.
Wyrok jest nieprawomocny, stronom przysługuje odwołanie.
Używali palników, choć nie powinni
Właściciel firmy dekarskiej, zawodowy dekarz-blacharz Robert B. wraz ze swoimi pracownikami, w tym ze współoskarżonym Sławomirem R., wykonywali prace budowlane w budynku akademii. Był on podwykonawcą remontu.
Dogaszanie budynku akademii w Gorzowie Wielkopolskim
Źródło zdjęcia: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim
Śledczy ustalili, że zgodnie z projektem technicznym papę podkładową na dachach obu budynków należało mocować mechanicznie gwoździami papowymi do deskowania dachu. Prokuratura uznała, że wbrew projektowi i wbrew przepisom oskarżeni do mocowania papy użyli palnika gazowego z otwartym ogniem. Skutkiem tego było zaprószenie ognia i pożar obu budynków akademii. Z kolei oskarżeni tłumaczyli, że nie wiedzieli o zakazie używania palnika.
Prokuratura zarzuciła im sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru dwóch budynków akademii, zagrażającego życiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach.
Pożar dachu akademii Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim
Źródło zdjęcia: Kontakt 24/ Maciek
W śledztwie oszacowano, że na odtworzenie obu budynków do stanu sprzed pożaru potrzeba łącznie prawie 18 milionów złotych.
Przed tygodniem w mowach końcowych prokurator wnosił o skazanie Roberta B. na dwa lata więzienia, a jego pracownika Sławomira R. na półtora roku pozbawienia wolności oraz nałożenie na oskarżonych solidarnie obowiązku naprawienia wyrządzonej szkody. Obrońcy oskarżonych z kolei przekonywali, że ich klienci zasługują na najniższy wymiar kary i przekonywali, że pożar był nieszczęśliwym wypadkiem.
Pożar historycznego budynku
Ogień pojawił się w budynku uczelni 12 kwietnia 2024 roku przed południem. Płonął dach. Przez kilka godzin ze względu na dużą powierzchnię ognia strażacy nie byli w stanie opanować sytuacji. W pewnym momencie ogień rozprzestrzenił się także na budynek obok i poziom niżej. W wyniku pożaru spłonął dach uczelni o powierzchni 1,5 tysiąca metrów kwadratowych oraz trzecie piętro budynku, a pozostałe kondygnacje zostały zalane wodą.
Pożar Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim
W rozmowie z TVN24 prezydent miasta Jacek Wójcicki powiedział, że jest to ogromna strata. Budynek był sercem miasta. - To jeden z głównych budynków uczelni. Mówimy o ponad 200-letniej historii zabytkowego miejsca - dodał prezydent.
Budynek powstał na początku XIX wieku z inicjatywy króla Prus Fryderyka Wilhelma II, przeznaczono go na placówkę opiekuńczo-wychowawczą. Działała do 1920 roku. W kolejnych latach w budynku znajdował się Pruski Rolny Zakład Badawczo-Doświadczalny, a po II wojnie światowej - Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa, przemianowany później na Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. W 1998 roku stał się siedzibą Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, obecnej Akademii im. Jakuba z Paradyża.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.