Zadyszka Trumpa. Magierowski wskazuje, co pogrążyło prezydenta

Marek Magierowski ocenił w Wirtualnej Polsce, że wyniki wyborów połówkowych w USA to sygnał wyraźnej zadyszki Donalda Trumpa. Były ambasador uważa, że twardy elektorat prezydenta będzie topnieć. Jego zdaniem wielu wyborców zagłosowało przeciwko Trumpowi z powodu rozdźwięku między obietnicami o gospodarczym "złotym wieku" a realiami.
Były ambasador RP w Waszyngtonie i Tel Awiwie był gościem programu Wirtualnej Polski "Poranek Wyborczy – Ameryka na półmetku". Odnosząc się do wyników wyborów połówkowych do Kongresu, dyplomata analizował kondycję polityczną Donalda Trumpa oraz popierającego go ruchu MAGA.
– To jest zadyszka prezydenta Trumpa. Na pewno – ocenił surowo Magierowski. Zaznaczył jednak, że osłabienie to nie musi w równym stopniu dotyczyć samego ruchu politycznego wspierającego prezydenta.
Były ambasador podkreślił, że zagorzali zwolennicy Donalda Trumpa to bardzo lojalna i zatwardziała grupa wyborców. Dodał, że wielu z nich będzie przekonanych o sfałszowaniu wyborów, niezależnie od oficjalnego stanowiska głowy państwa w tej sprawie. Magierowski prognozuje jednocześnie, że w dłuższej perspektywie to środowisko będzie słabnąć, a baza wyborcza prezydenta będzie stopniowo topniała.
Gospodarka zadecydowała o wynikach
W opinii eksperta część wyborców z tego spektrum sceny politycznej celowo zagłosowała przeciwko prezydentowi "za karę". Powodem miał być dysonans między słowami Trumpa a realną sytuacją finansową w amerykańskich stanach.
Dyplomata zauważył, że choć gospodarka USA nie znajduje się w stanie rozkładu, jak twierdzili demokraci, to nie przypomina też "złotego wieku", o którym prezydent często wspominał w swoich wystąpieniach. Magierowski podkreślił, że powtarzane frazesy o fantastycznym stanie amerykańskiej gospodarki ostatecznie zderzyły się z rzeczywistością. Zaznaczył, że to właśnie ten kontrast był jednym z głównych powodów tak słabego wyniku republikanów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.