Zbigniew Komosa ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego. Jest decyzja sądu
W środę sąd pierwszej instancji zakazał Zbigniewowi Komosie "publicznej prezentacji treści (w szczególności twierdzeń, przypuszczeń, spekulacji lub nawet sugestii i pytań), że śp. p. prezydent Lech Kaczyński w jakikolwiek sposób przyczynił się do tragedii smoleńskiej, bądź że wywierał wpływ na decyzje w przedmiocie lądowania w Smoleńsku w dniu 10 kwietnia 2010 r." — przekazał w serwisie X rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Dodatkowo Komosa został zobowiązany do wpłaty 30 tys. zł dla Stowarzyszenia na rzecz wspierania hospicjum im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz publikacji przeprosin wobec Jarosława Kaczyńskiego.
Jak zareagował Zbigniew Komosa?
"Nie zgadzam się na dławienie debaty publicznej" — oznajmił aktywista i zapowiedział złożenie apelacji. "Od początku składania wieńców brałem pod uwagę najgorsze możliwości, dlatego nie rozpaczam" — napisał i zasugerował, że podczas następnej miesięcznicy ponownie pojawi się przed pomnikiem smoleńskim. Stwierdził też, że jego sprawę prowadziła "neosędzia".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.