Piotr jest już w Polsce, bliscy szukają dla niego specjalistycznej placówki
Po dwóch latach od wypadku na Filipinach Piotr Moczulski wrócił do Polski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: siepomaga.pl
Rządowy samolot z Piotrem Moczulskim na pokładzie wrócił do Polski. 42-latek po poważnym wypadku od dwóch lat przebywał w szpitalu na Filipinach. Na lotnisku czekała na niego karetka, która przetransportowała go do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Piotr Moczulski jest już w Polsce
Źródło zdjęcia: Władysław Kosiniak-Kamysz/X
- Wykonaliśmy kontrolne badania krwi oraz badania obrazowe, aby sprawdzić, czy nie zaistniały inne okoliczności, które nakazywałyby włączenie pogłębionego leczenia. Wykazały spodziewane parametry, takie jakie były opisywane w dokumentacji, którą otrzymaliśmy wraz z pacjentem. Na tym etapie nie ma wskazań do pogłębiania diagnostyki - przekazała dr hab. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz, kierownik SOR i wicedyrektor USK ds. lecznictwa.
Dodała, że to pacjent wymagający opieki długoterminowej. Powiedziała też, że czas pobytu w szpitalu będzie uzależniony od tego, jak szybko uda się - we współpracy z rodziną 0 znaleźć takie miejsce i jak szybko zostaną dopełnione formalności. W USK nie ma oddziałów opieki długoterminowej.
Kolejnym krokiem będzie więc znalezienie specjalistycznej placówki, w której Piotr będzie mógł przebywać i kontynuować leczenie.
- Ciężko jest znaleźć miejsce, są ogromne kolejki. Piotr jest na razie w takim stanie, że musi być cały czas pod koncentratorem tlenu, a takich ośrodków jest mało w Polsce. Najbliższy czas to będzie dalsza walka, by gdzieś znaleźć mu miejsce blisko rodziny - powiedział Tomasz Moczulski, brat Piotra, który towarzyszył mu w podróży z Filipin.
Transport był dużym wyzwaniem
Piotr Moczulski ponad dwa lata temu wyjechał na objazdowe wakacje po Azji. Podczas podróży skuterem na Filipinach uległ poważnemu wypadkowi. Doznał między innymi dużego obrzęku mózgu i wymagał hospitalizacji.
Rodzina przez ponad dwa lata próbowała zorganizować jego powrót do Polski. Jak informowano na stronie zbiórki na Siepomaga.pl, przeszkodą były między innymi rosnące koszty leczenia i transportu oraz odmowa komercyjnych linii lotniczych ze względu na stan mężczyzny.
25 września Tomasz Moczulski poinformował, że udało się uzyskać zgodę na transport Piotra do Polski. Specjalny transport medyczny miał zostać zorganizowany przy pomocy Ministerstwa Obrony Narodowej.
MON przekazało tvn24.pl, że oficjalna prośba dotycząca transportu mężczyzny z Filipin wpłynęła do resortu w czerwcu. Ministerstwo pozostawało w kontakcie z rodziną, a po dopełnieniu wymaganych procedur prawno-organizacyjnych minister obrony zdecydował o przeprowadzeniu transportu medycznego.
W sprawę zaangażowane były także Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Urząd Miasta Białystok.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.