Telefon ukryty w toalecie. 51-latek z zarzutem "utrwalania wizerunku nagiej osoby"
Policjanci wyjaśniają sprawę nagrywania kobiet korzystających z toalety w jednej z ostródzkich restauracji
Źródło wideo: KPP Ostróda
Źródło zdj. gł.: KPP Ostróda
W piątek, 18 września, pracownica restauracji znalazła w toalecie włączony telefon. O swoim odkryciu poinformowała kierownictwo lokalu. Pracownicy szybko ustalili, do kogo należy urządzenie.
"Jego właścicielem był 51-mężczyzna, obywatel Meksyku, który również pracował w tym lokalu. Został ujęty przez pracowników restauracji, a następnie przekazany policjantom. Następnego dnia 51-latek usłyszał zarzut dotyczący utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody" - podała w komunikacie ostródzka policja.
Przyznał się do podłożenia telefonu, ale...
Mężczyzna przyznał się do umieszczenia telefonu w koszu na śmieci. Jak wyjaśnił jednak policjantom, zrobił to, ponieważ miał podejrzenia, że w toalecie restauracji może dochodzić do handlu narkotykami.
Policjanci przeszukali pokój hotelowy wynajmowany przez 51-latka i zabezpieczyli różne nośniki danych, w tym inne telefony, tablety i laptopa.
"Zakres zarzutów może się zmienić"
"Zabezpieczony sprzęt zostanie poddany szczegółowej analizie. Jej celem będzie między innymi ustalenie, jak długo mogło dochodzić do rejestrowania nagrań oraz czy zgromadzony materiał był wyłącznie utrwalany, czy też mężczyzna udostępniał go innym osobom. W zależności od wyników przeprowadzonych czynności zakres zarzutów może ulec zmianie" - dodała policja.
Sąd na wniosek prokuratora tymczasowo, na trzy miesiące, aresztował 51-latka.
Za przestępstwo obecnie mu zarzucane grozi do pięciu lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.