InquirerBarbers: Prenup or not, evidence vs Sara Duterte enough to convict herESPN Deportes¿Dónde se ubica Charlyn Corral en la historia del futbol mexicano?ESPNWhy Mbappé and Yamal didn't deserve to win Ballon d'OrThe Jerusalem PostFlavio Bolsonaro's whereabouts unknown, Brazil cancels passports after missed deadlineBollywood HungamaVardhaan Puri to star in Param Veer, a film based on the 1971 Battle of GangasagarDaily MaverickDELICATELY BALANCED: Starc masterclass and Proteas mistakes give Australia an edge at NewlandsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioBillboardNFL Commissioner Roger Goodell Says He Requested Jay-Z Take Super Bowl Stage ‘Whenever the Moment Felt Right’Il Fatto Quotidiano“Stavolta sarà diverso, prevedo l’affluenza più alta di sempre tra gli arabi”: intervista al candidato escluso dalle elezioni israeliane Abu ShehadehMexico News DailyGovernment invests US $60M to restore polluted, drought-impacted Lake Pátzcuaroالشرقإقبال قياسي بانتخابات إسرائيل.. والليكود يطلب تمديد التصويت وسط اعتراضاتPremium TimesFamily announces burial arrangements for Nigerian actor Steve Echendu
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Izrael wybiera. Doszło do sytuacji, jakiej nie było od 1973 roku

Translate

Tuż po podaniu frekwencji na godzinę 12 premier Izraela Binjamin Netanjahu wystąpił na platformie X z niecodziennym apelem do wyborców ultraprawicowego Likudu.

"To jest alert! Dziś nie ma morza, dziś nie ma grilla - wszyscy wyborcy Likudu do urn!" - czytamy.

To reakcja na ponad 31-proc. frekwencję, najwyższą od półwiecza. Co może z kolei oznaczać więcej głosów dla bloku lewicowego i oraz wspólnej listy partii arabskich.

Przedwyborcze sondaże nie wskazują jednoznacznie zwycięzcy. Rządzący Likud i opozycyjny Jaszar - według prognoz - nie sformują koalicji, która w Knessecie będzie miała 61 miejsc. Tyle wynosi większość. Proces wyłaniania rządu może więc zająć tygodnie. W najgorszym dla Izraela, ale prawdopodobnym wypadku - wybory mogą zostać powtórzone.

Bananowa plaża wyjdzie na ulice

Bananowa plaża to jedno z popularnych miejsc odpoczynku i spotkań mieszkańców Tel Awiwu. Pogoda dopisuje, więc po "alercie" Netanjahu biegnę sprawdzić, co z wyborczym "zakazem" morza i grilla. Rzeczywiście, odpoczywają nieliczni.

Młode małżeństwo Noam i Liby już zagłosowali. Na kogo?

- Za zmianą. - mówi Interii Noam. A jeśli tej zmiany nie będzie? - pytam.

- To wyjdziemy na ulice protestować. Nie wierzę, że nie wygramy - dodaje.

Eitan chce wojny

Znalezienie przy plaży wyborcy Likudu rzeczywiście zajmuje mi więcej czasu. Eitan Levy ma 68 lat. Spaceruje promenadą wzdłuż Banana Beach.

- Izrael potrzebuje Netanjahu. Trzeba dokończyć to, co zostało rozpoczęte - mówi Interii. Kiedy pytam co - odpowiada, że zniszczyć Iran. Jego zdaniem za każdą cenę.

Kiedy rozmawiam z wyborcami Netanjahu trudno jest mi oprzeć się wrażeniu, że widzą w nim kogoś, który uratuje Izrael przed zagrożeniem. Ale dokładnie tak na izraelskiej scenie politycznej pozycjonuje się Netanjahu.

Jak wyłoniony zostanie zwycięzca

Sondaże przedwyborcze zapowiadały wyrównaną walkę Netanjahu oraz lidera największej opozycyjnej partii - Gadiego Ajzenkota. Nawet jeśli w wyborach któryś z bloków będzie miał wyraźną przewagę, to sam proces tworzenia rządu może potrwać wiele tygodni.

Zgodnie z izraelskim prawem centralna komisja wyborcza ma osiem dni na ogłoszenie oficjalnych wyników wyborów. Jak podają lokalne media - prawdopodobnie nastąpi to w czwartek 29 listopada. Od tego czasu prezydent Jichchak Herzog będzie miał tydzień na konsultacje z przedstawicielami partii, które weszły do Knessetu i powierzenie misji tworzenia rządu parlamentarzyście, który - jego zdaniem - ma największe szanse na stworzenie koalicji.

Nie oznacza to, że automatycznie taką misję otrzyma lider partii, która zdobyła największe poparcie.

Pani Katarzyna głosuje po raz pierwszy

W trakcie wejścia na żywo do Polsat News przy kamerze zatrzymuje się rodzina z dwojgiem maluchów w wózkach. Pani Katarzyna chciała się przywitać. Pochodzi z Polski, mieszka w Izraelu, ma męża stąd. Dziś po raz pierwszy głosowała w wyborach w Izraelu.

- Na kogo moglibyśmy głosować? Zobacz, jak wyglądamy. W tej dzielnicy trudno znaleźć inny elektorat - mówi Interii. Katarzyna i jej mąż ubrani są w luźne, odpowiednie do letniej pogody ciuchy. Czyli na pewno nie ortodoksi i raczej nie konserwatywni wyborcy. Czyli: przeciwni pozostaniu Netanjahu przy władzy.

Katarzyna pracuje w "sferze publicznej" w Izraelu, więc nie chce podać nawet swego prawdziwego imienia.

Kilku mężczyzn siedzi na ławce przy budynku, dwóch mężczyzn stoi obok nich rozmawiając, a w tle widoczne są wejście z otwartymi drzwiami i fragmenty osób wchodzących do środka.

Izrael wybieraJEWEL SAMADAFP


44,9 proc. o 14:00

O 14 zagłosowała już prawie połowa uprawnionych do głosowania. To są historyczne wybory. Ostatni raz tak wysoką frekwencję do godz. 14 zanotowano w... 1973 roku.

Już teraz zapowiedziano, że jeśli przed zamknięciem lokali wyborczych wciąż będą przed nimi kolejki - to nawet po godzinie 22 zagłosować będą mogli wszyscy ci, którzy przed 22 zdążyli do niej dołączyć.

110 tys. abonentów więcej

Wybory w Izraelu to także wielka mobilizacja tych, którzy mieszkają poza granicami kraju. Wielu obywateli Izraela przylatuje specjalnie na wybory. Szacunki w tym zakresie prowadzą operatorzy telefonii komórkowych. Według ich danych w ostatnich dniach liczba abonentów numerów izraelskich zwiększyła się o 110 tys., a to oznacza, że wielu z nich przyjechało właśnie po to, aby zagłosować.

Kto zda sprawdzian z demokracji

Oddając swój głos, prezydent Izraela Jicchak Herzog przekonywał, że wybory to tryumf demokracji. Kiedy miliony obywateli Izraela mogą iść do urn wyborczych i opowiedzieć się za wizją państwa.

Wielu obawia się, że prawdziwy sprawdzian demokracji w Izraelu może nadejść dopiero wtedy, kiedy Netanjahu naprawdę przegra. Wszak Ajzenkot ostrzegał, że "Bibi" posunie się do wszystkiego, aby nie oddać władzy.

Z Katarzyną i jej mężem niby żartujemy, a niby nie o tym, co przyniesie jutro.

- To że Netanjahu otrzyma mniej głosów może nic nie znaczyć. Jutro on wciąż będzie premierem. Jeśli chciał rozpocząć wojnę z Iranem w niedzielę, to skąd wiesz, że nie rozpocznie jej w środę? - pytają.

Z Tel Awiwu dla Interii Tomasz Sajewicz

Grupa kobiet w militarnych mundurach oraz młoda kobieta w cywilnym ubraniu przechodzą obok kwiaciarni na ruchliwej ulicy miejskiej, wśród wiader pełnych świeżych kwiatów i przechodniów przyglądających się wystawie.

Kobiety na ulicach JerozolimyJOHN WESSELSAFP


"Polityczny WF": Parzący ziemniak. Opozycja niekoniecznie chce rządzić od 2027INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.