Co najmniej 5 rosyjskich dronów 15 km od polskiej granicy. To bilans tylko ostatnich godzin

Co najmniej 5 rosyjskich dronów zbliżyło się w ostatnich godzinach do polskiej granicy - dowiedział się reporter RMF FM. Wszystkie zaobserwowane jednostki to drony odrzutowe. Poruszały się z bardzo dużą prędkością. Zbliżyły się do polskiej granicy maksymalnie na 15 kilometrów. Nadlatywały ze wschodu, następnie leciały równolegle do naszej granicy na północ i na południe. Potem zawracały w stronę Lwowa i Łucka. Obowiązywał alert RCB, jednak nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej.
Zdj. poglądowe, fot. DYACHYSHYN /AFP/East News
Co najmniej 5 rosyjskich dronów zbliżyło się w ostatnich godzinach do polskiej granicy. W związku z potencjalnym zagrożeniem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ogłosiło alert dla województwa lubelskiego. Odwołano go o 6:38. Jak zapewnia wojsko - nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada dowiedział się, że wszystkie zaobserwowane jednostki to drony odrzutowe, które zbliżyły się do polskiej granicy maksymalnie na 15 kilometrów.
Nadlatywały z bardzo dużą prędkością ze wschodu, następnie leciały równolegle do naszej granicy na północ i na południe. Potem zawracały w stronę Lwowa i Łucka. Nad Lwowem wykonywały wiele okrążeń. Wiadomo, że dwie maszyny w odstępie kilkudziesięciu minut uderzyły w obiekt infrastruktury energetycznej w okolicach miasta. Jak twierdzą rozmówcy reportera RMF FM, trajektoria lotu dronów wskazuje na to, że są one prowadzone przez operatorów. Teraz w zachodniej części Ukrainy alerty powietrzne obowiązują dla cześci obwodu wołyńskiego i dla równieńskiego.
Szef Kijowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Tymur Tkaczenko oraz Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowali, że dziś w nocy i o poranku w wyniku rosyjskich ataków tylko w obwodzie kijowskim zginęły trzy osoby, a co najmniej sześć jest rannych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.