The Jerusalem PostFrancesca Albanese calls for Indonesia to reconsider involvement with Board of PeaceBollywood HungamaEXCLUSIVE: Ramayana's South distributors locked; Dil Raju bags Andhra-Telangana, Yash takes Karnataka, Think Studios gets Tamil Nadu, E4 Entertainment acquires KeralaESPNWarriors rookie Lendeborg says he 'lost all respect' for Luka after testy matchupDaily MaverickBusiness Reflection: Loaded for Bear: MTBPS shines light on lost revenue from missed mining opportunitiesPunchBayelsa Assembly approves state police, introduces two billsRTP DesportoProva de Supertubos suspensaEl ComercioRaúl Castro: “No existe una posibilidad jurídica inmediata” de llevarlo ante la justicia de EE.UU.InquirerOmbudsman starts probe into Sara Duterte’s SALN ‘discrepancy’ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBellaNaijaMeet Nkechi Okenwa, the Engineer Helping More Nigerian Women Break Into Renewable Energy20 Minuten«Wog nur noch 45 Kilo»: Nura hat aufgehört zu kiffenNOSEerste mens besmet met veeziekte shamondavirus, Franse patiënt overleden
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Były ambasador USA w Polsce o Trumpie: "Ma instynkty ze szkoły jałtańskiej"

Translate

- Nie jestem w stanie obronić krytyki ze strony prezydenta Donalda Trumpa skierowanej do Ukrainy - ocenił w programie "Dzień na Świecie" w Polsat News były ambasador USA w Polsce Daniel Fried. 

Dyplomata wyjaśnił, że amerykański plan pokojowy dla Ukrainy składa się z czterech części. - Rozejm, bezpieczeństwo dla Ukrainy, odbudowa kraju i ewentualna integracja Rosji w światowej gospodarce - wyliczył.

- Ten pakiet pokojowy może doprowadzić do sukcesu, ale żeby był udany, USA będą musiały wywierać presję nie na Ukrainę, ale na Rosję, która jest agresorem w tej wojnie - zaznaczył. Były ambasador przekazał, że w ostatnich 10 dniach presja amerykańska była skierowana wobec Ukrainy. - To błąd taktyczny - ocenił. 

- Ale wydaje się że rozmowy w Oslo poszły dosyć dobrze - mówił Fried, komentując wtorkowe rozmowy Zełenskiego z przedstawicielami prezydenta USA. - Więc sytuacja nie jest najlepsza, ale nie jest beznadziejna - zaznaczył. 

Dyplomata wyraził opinię, że mocna krytyka wielu republikanów skierowana do Białego Domu może przekonać Trumpa, że on nie może kontrolować sytuacji tylko i wyłącznie przez presję skierowaną do Ukrainy. - On też musi porozmawiać serio z Putinem - dodał.

- Zobaczymy, ale sytuacja nie jest aż tak zła, jak była parę dni temu - podkreślił Fried.

WIDEO: "Będzie to trudny i skomplikowany okres". Były ambasador USA w Polsce o sytuacji w Ameryce

"Ma instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce o Trumpie

Prowadzący program Jan Mikruta zapytał o możliwe rozmowy Trumpa z Rosją i Chinami ponad głowami władz w Kijowie.

- Rozumiem kompletnie takie obawy. Ale na razie Trump mówi w sposób taktyczny, a nie strategiczny. Ameryka nie jest sojusznikiem Rosji - zaznaczył były ambasador. - Trump był przekonany z różnych powodów, że on musi wywierać presję na Zełenskiego. Ta próba okazała się nieudana - ocenił.


- Więc teraz Trump mówi ostro. Mówi ostro, ale polityka amerykańska zaczyna się zmieniać. I zdaje się, że administracja wycofała się ze skrajnej presji skierowanej do Ukrainy - przekazał dyplomata i wyraził nadzieję, że tak będzie. - Są pierwsze znaki takiej zmiany - dodał. 

ZOBACZ: Zełenski uderza w Trumpa. "Popycha Ukrainę do kapitulacji przed Rosją"

Prowadzący zapytał byłego ambasadora, czy w tej kolejnej zmianie stosunku Trumpa do Ukrainy widzi początek długotrwałego zbliżenia z Rosją i zmianę układu sił, czy raczej są to nerwowe ruchy przed połówkowymi wyborami w USA zaplanowanymi na listopad.

- Sądzę, że Trump ma pewne instynkty ze "szkoły jałtańskiej". Chodzi o podział świata między wielkimi mocarstwami - odpowiedział. - Jednak wśród samej amerykańskiej administracji nie ma takiego konsensusu. Nawet wśród republikanów w Kongresie zdecydowana większość jeszcze popiera strategię wolnego świata - zaznaczył.

Dyplomata o sytuacji w USA po wyborach połówkowych. "Będzie to trudny i skomplikowany okres"

Dyplomata zaznaczył, że również większość amerykańskich wyborców także wyraża poparcie dla amerykańskiej szkoły Trumana i Reagana. - Nasze wybory wskazują na to, że większość nie jest za Putinem - dodał.

- Wielu Republikanów w trakcie kampanii wyborczej ostro skrytykowało własnego prezydenta, bo jest on zbyt zaprzyjaźniony z Putinem. Uznali, że nawet w tym sezonie wyborczym skrytykować takie stanowisko i nie akceptować argumentacji Trumpa w ramach strategii jałtańskiej - zaznaczył Fried.

ZOBACZ: "Mówienie językiem Putina". Ekspert o działaniach i celach Trumpa


- Trump będzie prezydentem jeszcze dwa lata, a jego poparcie może jeszcze spaść po wyborach połówkowych - ocenił były ambasador. - Jeśli krytyka ze strony Republikanów w trakcie kampanii wyborczej jest znakiem przyszłości, to może będzie jakiś nieformalny sojusz między nimi ze szkoły Reagana i Demokratami ze szkoły Trumana - wyraził przypuszczenie. 


Fried podsumował, że będzie to trudny i skomplikowany okres w USA. - Ale sytuacja nie jest stracona - zaznaczył.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.