"Osoba niepożądana w Polsce". Szef MSZ reaguje na decyzję władz Lwowa
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski przekazał za pośrednictwem serwisu X informację dotyczącą decyzji ws. pomysłodawcy ogłoszenia 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza.
"Podpisałem wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w RP wobec radnego Lwowa P. Szeremeta, rekonstruktora Galizien Waffen-SS, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem R.Szuchewycza, dowódcy UPA, który wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków" - napisał.
Podpisałem wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w RP wobec radnego Lwowa P. Szeremeta, rekonstruktora Galizien Waffen-SS, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem R.Szuchewycza, dowódcy UPA, który wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków. https://t.co/0oysv7ikCs
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 21, 2026
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza.
Decyzja ta zapadła we wtorek na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Rady.
Lwów uhonoruje UPA i Szuchewycza. IPN reaguje
Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony m.in. IPN i władz polskich, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ocenił, że jest ona nieakceptowalna. W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. - Trudno sobie by wyobrazić gorszą decyzję dla stosunków polsko-ukraińskich niż ta - ocenił w rozmowie z Polsat News.
Wiceszef MSZ poinformował jednak, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie wejdzie w życie. Podkreślił, że po interwencji Polski, uchwała w tej sprawie zniknęła ze strony internetowej Rady.
- Uchwały teraz na tej stronie nie ma, więc to jest obiecujące. (...) Trzymamy za słowo władze ukraińskie i liczymy na spełnienie tych obietnic - przekazał Bosacki.
ZOBACZ: "Trzymamy za słowo". Wiceszef MSZ o zapewnieniach Ukraińców
We wpisie na platformie X Instytut Pamięci Narodowej nazwał Szuchewycza "architektem" zbrodni i podkreślił, że zapisał on czarną kartę historii. Przypomniał, że był współtwórcą działających u boku Niemców jednostek (batalionu Nachtigall) i z tego powodu należał do osób odpowiedzialnych za zbrodnie dokonane "na Polakach, Żydach, Białorusinach, Ukraińcach, Rosjanach i przedstawicielach innych narodowości na Białorusi, Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej".
W ocenie IPN decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej "wpisuje się w długotrwały proces budowy oficjalnego kultu Szuchewycza i innych zwolenników ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu". IPN przypomniał słowa rozkazu wydanego przez Szuchewycza do podległych mu dowódców: "W pień wycinać. Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane - tylko polską ludność niszczyć".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.