Hołownia jednak nie wejdzie do rządu? Wraca temat kariery dyplomatycznej

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 10 września (20:34)
Szymon Hołownia wbrew wcześniejszym doniesieniom mediów nie zostanie członkiem rządu - podaje Onet. Co więcej, pod znakiem zapytania stoi także ponowne objęcia przywództwa przez byłego kandydata na prezydenta w Polsce 2050. Obecnie partią rządzi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Szymon Hołownia (Fot. Radek Pietruszka) /PAP
Onet, który opisuję sprawę politycznej przyszłości Szymona Hołowni, informuje, że polityk ma ubiegać się o posadę ambasadora w Watykanie.
O tym, że Hołownia może wejść do rządu zrobiło się głośno kilka tygodni temu. Wówczas sugerowano, że były marszałek Sejmu mógłby objąć w nim funkcję ministra ds. bezpieczeństwa informacyjnego.
W Sejmowym Studiu Radia RMF24, gdzie był gościem na początku września, polityk odniósł się do tych doniesień. Jeżeli taka propozycja by się pojawiła, pewnie bym o niej rozmawiał - stwierdził. Zaznaczył jednocześnie, że nie zabiega o to objęcie tego stanowiska.
Onet pisze - powołując się na swoje źródła - że Hołownia podczas posiedzenia Sejmu w ubiegłym tygodniu był bliski ponownego objęcia steru w partii, ale finalnie nic z tego nie wyszło. Polityk Polski 2050, cytowany przez portal, sugeruje, że sprawa wciąż jest otwarta. Za kilka dni mamy posiedzenie klubu, tak jak przed każdymi obradami Sejmu. Może coś się wyjaśni, ale na razie nic nie wiem - powiedział.
Z ustaleń portalu wynika, że powrót do rządu blokuje premier Donald Tusk. Temat jest wyłącznie medialny - stwierdza rozmówca Onetu.
Na polityczną agendę powróciła za to informacja o aspiracjach byłego marszałka Sejmu w polityce zagranicznej. Hołownia miałby ubiegać się o pracę ambasadora Polski przy Stolicy Apostolskiej. Gdyby rzeczywiście Hołownia chciał tym ambasadorem zostać, premier raczej nie blokowałby jego wyjazdu — powiedziała Onetowi osoba z otoczenia szefa rządu.
Tyle tylko, że prezydent Karol Nawrocki od przeszło roku wstrzymuje się od podpisu nominacji ambasadorskich.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.