Daily MaverickWater that harms the people is not a right fulfilled — it’s a threatInquirerLone player wins ₱15-M 6/45 Mega Lotto jackpotThe Jerusalem PostNetanyahu calls on parties who oppose terrorism to form ‘broad national gov't,’ open to discussionZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioNOS SportKoploper Heracles verslaat ook TOP Oss en blijft foutloos in AlmeloGlobal NewsNew Brunswick aims to become bigger player in Canada’s defence industry: premierDeadlineBruce Springsteen Endorses Michigan Senate Candidate Dr. Abdul El-Sayed: “I’m In His Corner 100%”SportstarIndia A vs New Zealand A LIVE Score, 2nd unofficial Test Day 4: Jaiswal, Sudharsan to resume innings; IND A trail by 46 runsFootball ItaliaSerie A | Atalanta 0-3 Parma: Gilardino gets first win as Daffara frustrates Sarri’s sideSBS 뉴스이 대통령 "잘 계세요?"…조 대법원장은 말없이 미소만ColliderNetflix’s 10/10 Crime Thriller Officially Wraps Filming on a Bigger Season 2The Hollywood ReporterSharon Horgan Comedy ‘Youth’ Renewed for Second Season at HBO
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Stan podwyższonej gotowości w Trybunale Konstytucyjnym. Już za chwilę kluczowy moment [WNIOSKI Z DNIA]

Translate

Troje dziennikarzy Onetu przedstawia wnioski z kluczowych wydarzeń, które obserwowaliśmy w poniedziałek. Magdalena Gałczyńska wyjaśnia, co może wydarzyć się w TK, Monika Waluś analizuje postawę koalicji rządzącej w tej sprawie, a Marcin Wyrwał odpowiada na pytanie, czy potencjalne zwycięstwo demokratów w USA uruchomi lawinę pomocy dla Ukrainy.

Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym

Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym

PAP/Paweł Supernak

Magdalena Gałczyńska: Od piątku obowiązuje stan podwyższonej gotowości, a wśród sędziów pozostających wewnątrz TK realne są obawy o szturm rozjuszonego tłumu na budynek. Niemała grupa zwolenników PiS i szerzej pojętej prawicy obozuje przed nim.

Jak zapewnia nas ósemka przebywających w Trybunale sędziów, atmosfera w środku jest dobra, jednak napięcie nie ustaje. Wtorek przyniesie prawdziwe rozstrzygnięcie — czy uda się przywrócić TK do względnej normalności, czy też cały plan spali na panewce.

Kluczowe jest zebranie kworum na Zgromadzeniu Ogólnym — bo tylko Zgromadzenie może uchwalić projekt budżetu TK oraz uchylić immunitety Bogdanowi Święczkowskiemu i Bartłomiejowi Sochańskiemu, czyli prezesowi i wiceprezesowi Trybunału. To oni nie dopuszczali do orzekania piątki legalnie wybranych sędziów.

Zgodnie z literą prawa, jako że sędziów TK jest 15, kworum powinno wynieść 10 osób. Jednak żaden z siódemki sędziów z nadania PiS nie zamierza się złamać i pojawić na Zgromadzeniu.

Czy to oznacza pat? Niekoniecznie. Eksperci, nie tylko ci z wewnątrz TK, przyjęli — zresztą zgodnie z ustawą o Trybunale — że kworum to 2/3 urzędujących sędziów TK, a urzęduje ich obecnie 12. Według tej interpretacji do sędziowskiej piętnastki nie można bowiem liczyć tzw. dublera, czyli Jarosława Wyrembaka, a za sędziów urzędujących nie można uznać zawieszonych Święczkowskiego i Sochańskiego.

Przy 12 sędziach kworum to osiem osób, czyli dokładnie tyle, ile wybrała obecna władza i ile jest dziś w TK.

Onet ustalił, że ten scenariusz jest bardzo poważnie brany pod uwagę.

Jeden z liderów koalicji: strona rządząca wykonała już ruch, wybierając sędziów, a reszta pozostaje już w ich rękach

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Paweł Supernak / PAP

Monika Waluś: Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym rozpoczął kolejny etap politycznych igrzysk, których stawką jest zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach. Prawica, zjednoczona jak mało kiedy wokół obrony Bogdana Święczkowskiego, wszem wobec ogłasza, że doszło w Polsce do zamachu stanu. Porównuje premiera Tuska do generała Wojciecha Jaruzelskiego i oskarża rządzących o polityczne sterowanie TK.

Cierpi jednak ta sama prawica na niebywałą amnezję, zapominając o politykach PiS, którzy już w 2015 r. rozpoczęli demolkę Trybunału. Zapominając o wyrokach TK na polityczne zamówienie prezesa Kaczynskiego u jego "odkrycia towarzyskiego" Julii Przyłębskiej. Zapominając wreszcie o prezydenckim obowiązku przyjęcia ślubowania od sędziów prawidłowo wybranych przez obecną większość sejmową, którego Karol Nawrocki wyraźnie nie chciał spełnić. Albo zapomniał, uzurpując sobie inne prawa i siłowo wchodząc do TK.

Po drugiej stronie tej barykady są Donald Tusk i jego koalicjanci, których wyborcy ciągle wyczekują "sprawczości" i "przywracania państwa prawa". I którzy do spełnienia tych politycznych celów, znów — jak poprzednicy — wzięli sobie za narzędzie Trybunał Konstytucyjny.

W wypowiedziach polityków Lewicy, Centrum czy Polski 2050 słychać triumfalny ton, jakby zmiany dokonane w Trybunale były nie do podważenia, a jego sędziowie już wrócili do orzekania w zalegających tam od lat spraw. Triumfalizm ten mało ma jednak wspólnego z uzdrowieniem instytucji, od której zależy los Polaków. O tym, jak bardzo, przekonaliśmy się po orzeczeniu dotyczącym aborcji w 2020 r.

Zabieg, którego dokonuje obecna władza, przypomina raczej naklejanie plastra na krwawiącą ranę niż walkę o to, by Trybunał z powrotem był strażnikiem Konstytucji. Koalicjanci Donalda Tuska zdają się jednak tym nie przejmować, tak samo jak tym, co może czekać TK, gdy władzę za rok przejmą ich polityczni konkurenci.

"Strona rządząca wykonała już ruch, wybierając sędziów, a reszta pozostaje już w ich rękach" — usłyszałam od lidera jednego z koalicyjnych ugrupowań. W tym zdaniu jest dużo prawdy: politycy koalicji rządzącej i prawicy wykorzystują kryzys wokół TK do własnych politycznych celów. Ale w praktyce konsekwencje tego, co w piątkowy wieczór wydarzyło się w al. Szucha w Warszawie, mogą w przyszłości ponieść wyłącznie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. I nie jest pewne, czy wtedy znajdą się politycy gotowi do ich obrony.

Wyrwał: Czy zwycięstwo demokratów w USA uruchomi lawinę pomocy dla Ukrainy? Wątpię!

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

CORNELIUS POPPE / PAP

Marcin Wyrwał: We wtorek w USA odbędą się wybory połówkowe. Nie podzielam nadziei niektórych komentatorów, że oczekiwane według wielu sondaży zwycięstwo Demokratów uruchomi masową pomoc wojskową dla Ukrainy — a to z trzech powodów.

Po pierwsze, są kwestie czysto techniczne. Jeśli Demokraci faktycznie przejmą Izbę Reprezentantów, to owszem, mogą skuteczniej i szybciej wprowadzać ustawy o pomocy. Jednak nieprzychylny takiej pomocy prezydent Trump może ustawy te wetować. Do odrzucenia prezydenckiego weta potrzeba dwóch trzecich głosów, co będzie trudne do osiągnięcia.

Po drugie, wcale nie jest przesądzone, że po wygranych wyborach Demokraci rzucą się do pomagania Ukrainie. Historia prezydentury Joego Bidena uczy nas, że pomoc ta nie szła gładko, a często była wręcz blokowana. Przed agresją Rosji z lutego 2022 r. Amerykanie dozbrajali Ukraińców wyłącznie w uzbrojenie do prowadzenia wojny partyzanckiej, takie jak ręczne wyrzutnie Javelin, zakładając, że Rosjanie zajmą kraj. Kiedy Ukraińcy zdołali się obronić, administracja Bidena była przeciwna dozbrajaniu Kijowa w ciężki sprzęt, taki jak czołgi Abrams, samoloty F-16 czy pociski ATACMS, obawiając się eskalacji.

Kiedy ten sprzęt znalazł się w końcu w Ukrainie, zabraniano Ukraińcom wykorzystywać go do ataków na terytorium Rosji, kierując się tymi samymi obawami o eskalację. Owszem, za prezydentury Bidena USA były największym pojedynczym dostawcą broni dla Ukrainy, ale zawsze były to dostawy realizowane zgodnie z filozofią: "Nie przegrać, ale też nie wygrać".

Po trzecie, angażując się w wojnę z Iranem, Trump przyczynił się do znacznego ogołocenia magazynów akurat z tych typów uzbrojenia, którego dziś tak bardzo potrzebuje Ukraina. Najważniejszym z nich są pociski obrony powietrznej PAC-3 do systemów Patriot, bez których ukraińskie miasta pozostają praktycznie bezbronne przed rosyjskimi atakami dronowymi i rakietowymi. Innym typem uzbrojenia są pociski ATACMS, którymi Ukraińcy mogliby precyzyjnie razić cele głęboko za rosyjskimi liniami.

Każdy z przytoczonych powodów może poważnie ograniczyć pomoc, ale jest bardzo możliwe, że już po wyborach będziemy mieć do czynienia z więcej niż jednym z nich.

Co jeszcze się dziś wydarzyło?

  • Młoda szeregowa wdała się w romans ze znacznie starszym sierżantem. Kiedy chciała go zakończyć, dowiedziała się, że to od niego zależy jej dalsza służba w wojsku. Najpierw wylądowała u psychologa. Potem u psychiatry. A w końcu — na bruku. Czytaj więcej!
  • Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że stały przedstawiciel Polski przy ONZ Krzysztof Szczerski zwrócił się do ministra spraw zagranicznych o skrócenie kadencji. Radosław Sikorski przychylił się do tej prośby. Czytaj więcej!
  • W przypadku przejęcia Kongresu przez Demokratów Donald Trump nie będzie podpisywał ich projektów i zostanie "panem weto" — zapowiedział prezydent USA w wyemitowanym w poniedziałek podkaście. Czytaj więcej!
  • Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że agresywny kierowca Porsche, Michał K. zgłosił się do śledczych wraz ze swoim obrońcą. Mężczyzna złożył krótkie wyjaśnienia, wskazał również, dlaczego nie zgłosił się na policję wcześniej. Czytaj więcej!
View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.