"Ręce nam opadły". Ważny generał odchodzi ze stanowiska
Gen. Mirosław Bodnar z końcem września opuści stanowisko szefa Inspektoratu Systemów Bezzałogowych – podaje Onet za źródłami w Ministerstwie Obrony Narodowej. Powodem ma być niezadowolenie kierownictwa resortu z efektów jego pracy. Generał ma trafić do polskiego przedstawicielstwa wojskowego przy NATO i Unii Europejskiej w Brukseli.
gen. Mirosław Bodnar
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski
Decyzja ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza o zmianie na stanowisku inspektora wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia ma wynikać z rozczarowania postępami we wdrażaniu dronów do polskiej armii. Gen. Mirosław Bodnar pełnił tę funkcję przez ponad dwa lata, a – jak wynika z informacji Onetu – efekty jego pracy oceniane są w resorcie krytycznie. Polscy żołnierze nadal nie ćwiczą walki z użyciem bezzałogowców – po części dlatego, że sprzętu w jednostkach praktycznie brak, a po części dlatego, że dowództwo nie wypracowało żadnej spójnej strategii ich wdrożenia.
"Dwa stracone lata" – kulisy politycznej nominacji
Kariera wojskowa gen. Bodnara obejmowała służbę na stanowiskach logistycznych oraz w pionie obrony powietrznej – bez specjalizacji w systemach bezzałogowych. Według źródeł Onetu nominacja gen. Bodnara na szefa Inspektoratu Systemów Bezzałogowych miała charakter polityczny, a nie merytoryczny. Brat generała, Adam Bodnar, pełnił wówczas funkcję ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Jak ustalił Onet, przy wyborze kandydata rozważano też innych oficerów z doświadczeniem w dziedzinie systemów bezzałogowych, jednak to względy polityczne miały przeważyć.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Stopień generalski płk. Mirosław Bodnar otrzymał 14 sierpnia 2024 r. z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Według urzędnika z Pałacu Prezydenckiego minister Kosiniak-Kamysz osobiście rozmawiał z prezydentem Dudą w sprawie awansu, bo sprzeciwiało mu się ówczesne Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Rozmówcy Onetu nie zostawiają na gen. Bodnarze suchej nitki: – Gen. Bodnar nie miał żadnej wiedzy w zakresie dronów w momencie wyznaczania go na to stanowisko. Miał za to brata na stanowisku ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Po dwóch latach okazało się, że koneksje polityczne to za mało, by skutecznie wdrażać nowoczesne technologie i bezzałogowe środki walki w armii. Polityczna nominacja Bodnara kosztowała nas dwa lata. Straconego w ten sposób czasu już nie nadrobimy – gorzko podsumowuje oficer znający kulisy funkcjonowania wojsk dronowych.
Podoficer wojsk specjalnych, z którym rozmawiał Onet, relacjonował, że gen. Bodnar podczas jednej z wizyt przyznał, iż "szuka natchnienia" u podwładnych, którzy sami oczekiwali od niego gotowej wizji. – Ręce nam opadły. To przecież on miał nam przedstawić wizję rozwoju dronów w wojsku – mówił w rozmowie z Onetem podoficer wojsk specjalnych.
Według ustaleń serwisu gen. Bodnar ma objąć stanowisko w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy NATO i UE w Brukseli. Następcę generała na stanowisku inspektora systemów bezzałogowych nie wskazano jeszcze publicznie, a Ministerstwo Obrony Narodowej nie ogłosiło oficjalnie planowanych zmian personalnych.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.