"Wykazali się wyjątkową odwagą". Szef BBN podziękował policjantom
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki podziękował policjantom, którzy zatrzymali zamachowca w Krakowie. Złożył im też życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. "Dziękuję również strażakom, ratownikom medycznym, lekarzom, pielęgniarkom i świadkom, którzy udzielali pomocy poszkodowanym" - zapewnił.
"Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego zapoznaliśmy się z dotychczasowymi ustaleniami i działaniami służb. Niemniej najważniejsza konkluzja dotyczy postawy ludzi na miejscu zdarzenia. Policjanci wykazali się wyjątkową odwagą, powstrzymując napastnika, a świadkowie ruszyli z pomocą poszkodowanym" - napisał w mediach społecznościowych szef BBN.
Atak w Krakowie. Szef BBN podziękował służbom
Grodecki złożył rannym policjantom życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.
"Zapewnienie im i ich rodzinom wszelkiej potrzebnej pomocy jest obowiązkiem państwa. Dziękuję również strażakom, ratownikom medycznym, lekarzom, pielęgniarkom i świadkom, którzy udzielali pomocy poszkodowanym. Najważniejsze pozostają teraz wsparcie dla rodzin ofiar, pomoc rannym i pełne wyjaśnienie okoliczności tragedii" - zaznaczył.
Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego zapoznaliśmy się z dotychczasowymi ustaleniami i działaniami służb. Niemniej najważniejsza konkluzja dotyczy postawy ludzi na miejscu zdarzenia. Policjanci wykazali się wyjątkową odwagą, powstrzymując napastnika, a świadkowie ruszyli z pomocą poszkodowanym. Dziękuję funkcjonariuszom @PolskaPolicja za zdecydowaną interwencję. Rannym policjantom życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Zapewnienie im i ich rodzinom wszelkiej potrzebnej pomocy jest obowiązkiem państwa. Dziękuję również strażakom @KGPSP, ratownikom medycznym, lekarzom, pielęgniarkom i świadkom, którzy udzielali pomocy poszkodowanym. Najważniejsze pozostają teraz wsparcie dla rodzin ofiar, pomoc rannym i pełne wyjaśnienie okoliczności tragedii.
— Bartosz Grodecki (@BartoszGrodecki) November 7, 2026
ZOBACZ: Apel o krew dla policjanta z Krakowa. "Prawdziwi bohaterowie"
W sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów. Następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym samochodem, po czym wysiadł z pojazdu i strzelał do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili. Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Według informacji przekazanych przez komendanta głównego policji gen. insp. Marka Boronia do wymiany ognia doszło po trzech minutach od zgłoszenia. W interwencji uczestniczyło 30 załóg policyjnych.
W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając zamachowca. Wśród poszkodowanych są dwaj policjanci. Jeden z funkcjonariuszy odniósł trzy rany postrzałowe, a jego stan określono jako bardzo ciężki. Jak przekazała Polsat News policja, w domu zamachowca znalezione zostały trzy ciała. Wcześniej o znalezieniu ciał poinformował Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie.
6. Brygada Powietrznodesantowa im. gen. Sosabowskiego zaapelowała o oddawanie krwi dla policjanta ciężko rannego w strzelaninie. "Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali wiele ludzkich istnień" - napisał na X premier Donald Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.