USA wydały alerty bezpieczeństwa dla Bliskiego Wschodu. "Ryzyko eskalacji"
Alerty mają związek z działaniami Hutich i dotyczą: Izraela, Iraku, Libanu, Omanu, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Jordanii i Bahrajnu. "Wspierani przez Iran Huti zaangażowali się w działania wojenne przeciwko Arabii Saudyjskiej, w tym na lotniskach cywilnych. Ten konflikt zbrojny może gwałtownie eskalować" — czytamy w nocnym komunikacie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Amerykanie przebywający obecnie na Bliskim Wschodzie powinni zachować wzmożoną czujność i mieć świadomość możliwości odwołania lotów, zamknięcia przestrzeni powietrznej i utrudnień w podróżowaniu" — podkreślono w komunikacie.
Czytaj nas częściej w Google
Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie
Arabia Saudyjska potwierdziła w sobotę, że jemeńscy rebelianci Huti próbowali zaatakować jej stolicę pociskiem balistycznym; był to pierwszy atak wymierzony w Rijad od czasu eskalacji walk ze wspieranymi przez Iran rebeliantami.
Oświadczenie koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej, walczącej z Huti, wydano długo po porannej próbie ataku, odnotowuje AP. Podkreślono w nim, że atak udaremniono, przechwytując pociski. Koalicję tworzy kilkanaście państw — są w niej m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Jordania, Kuwejt, Bahrajn, Sudan czy Katar.
Poinformowano również, że Huti próbowali zaatakować infrastrukturę cywilną w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym oraz w miastach Taif, Baish i Farasan, lecz ataki te zostały powstrzymane; nie podano jednak szczegółów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.